Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 213 005 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Wojciech Eichelberger, Kobieta, Zebrane w niniejszym tomie teksty by造 drukowane na lamach miesi璚znika „Pani” w latach 2005-2006.

鈔oda, 10 kwietnia 2013 13:55

Ksi璕arnie s niebezpieczne. W przeciwie雟twie do telewizji nigdy nie wiadomo, co tam cz這wieka mo瞠 spotka, nawet je郵i chce sobie tylko popatrze na tytu造.”-s. 1.

 

Oczywi軼ie, tracimy pami耩, bo nie chcemy pami皻a tego, co by這 bolesne, upokarzaj帷e, przera瘸j帷e. Pragniemy 篡 mimo wszystko i jako uk豉da sobie stosunki z tymi, którzy w naszym 篡ciu graj jednocze郾ie role dr璚zycieli i dobroczy鎍ów. W dzieci雟twie byli鄉y nieodwo豉lnie na nich skazani.” - s. 9.

 

Mo瞠my nawet odkry, 瞠 w pewnych okoliczno軼iach bra znaczy dawa. Oka瞠 si wtedy, 瞠 wprawdzie nie dostali鄉y tego, co powinni鄉y i mogli鄉y dosta w dzieci雟twie, ale i tak uzyskamy wi璚ej, ni dostali鄉y kiedykolwiek w 篡ciu.” - s.13.

 

Jest taka m康ra rada, dotycz帷a samotno軼i: zanim zdecydujesz si by z kim - naucz si by sam. Umie by samemu, znaczy sta si kim emocjonalnie niezale積ym, kim kto wie, co w zwi您kach z doros造mi lud幟i jest mo磧iwe, a co nie.” - s. 15.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Erica Bauermeister, Szko豉 niezb璠nych sk豉dnik闚, Katowice 2010.

czwartek, 21 lutego 2013 13:53

"疾by cz這wiek móg si 鈍iadomie realizowa, musi wiedzie, kim w ogóle jest." - s. 60.

 

"疾by dowiedzie si wszystkiego o danej parze, wystarczy obserwowa kuchenn choreografi ich pracy nad posilkiem." - s. 68.

 

"Gotowanie to kwestia upodoba. Dodaj troch tego i owego, a zbudujesz smak, który ci odpowiada. Pieczenie to co innego. Tu trzeba dopilnowa w豉軼iwego po陰czenia sk豉dników." - s. 76.

 

"Ciasto to w zasadzie subtelne równanie chemiczne: równowaga mi璠zy struktur a powietrzem. Zbyt zwarta struktura daje twarde ciasto. Zbyt du穎 powietrza powoduje, 瞠 ciasto dos這wnie rozpada si." - s. 76-77.

"Jedna z podstawowych zasad kulinarnych g這si, 瞠 najprostsze dania s nadzwyczajne, o ile przyrz康za si je z uwag i korzysta tylko z naj鈍ie窺zych skladników." - s. 166.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Virginia Woolf, Mi璠zy aktami, Wydawnictwo Literackie 2008.

鈔oda, 20 lutego 2013 13:38

"Zaraz po kuchni biblioteka to najmilsze pomieszczenie w ca造m domu." - s. 20

 

"Ksi捫ki to zwierciad豉 dusz." - s. 20.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Marsha Mehran, Woda r騜ana i chleb na sodzie, WAB, 2009.

pi徠ek, 15 lutego 2013 15:29

"Nie potrzeba religii, 瞠by odnale潭 Boga, wystarczy g喚boko odetchn望 i dostrzec pi瘯no w naszej zdolno軼i do dzia豉nia tak prostego i jednocze郾ie z這穎nego jak oddech." - s. 147-148.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Maria Nurowska, Sprawa Niny S., wyd. WAB, Warszawa 2009.

poniedzia貫k, 14 stycznia 2013 20:31

"砰cie to fakty, czyli to, co si nam przydarza. To nie one nas niszcz, tylko znaczenie, jakie przypisujemy faktom". - s. 102-103.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Aleksandra Paprota, Miastka Zapominane, wyd. Replika 2008.

poniedzia貫k, 12 listopada 2012 10:44

"安iat nie jest ani dobry, ani pi瘯ny. Nie mo瞠my go te takim uczyni. Zróbmy wi璚 chocia tak, 瞠by by dziwny. 疾by otacza豉 nas Magia." - s. 155


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Rewolucja w bibliotece, Magda Majewska

niedziela, 30 wrze郾ia 2012 14:57

„Bibliotekarze to nowoczesny, dobrze wykszta販ony personel instytucji kultury. Bibliotekarki ko鎍z np. kursy infobrokerskie, wiedz, jak pozyskiwa najró積iejsze informacje.”

 

„Nowoczesna biblioteka dla dzieci staje si 這dzi podwodn w Warszawie na Bia這喚ce lub specjalizuje si w ekologii. Ochota ma Przystanek Ksi捫ka, Bielany – mediatek |Start-Meta.”

„Biblioteka to miejsce, w którym odbywaj si spotkania z doradc zawodowym, wolontariusze z zagranicy ucz j瞛yków obcych.”

 

„Wa積e, by przenie嗆 bibliotek tam, gdzie s ludzie.”

Biblioteka cz瘰to za siedzib obiera centrum handlowe. To dobra alternatywa dla rodziców, którzy chc zrobi zakupy, a ich pociechy mog w tym czasie uczestniczy w warsztatach tematycznych. Doro郵i z powodzeniem mog urz康zi tu imprez urodzinow dla swych pociech czy wzi望 udzia w pogadance.

 

Obecnie biblioteki dostosowuj swoje wn皻rza i lokalizacje do potrzeb spo貫cze雟twa. Osoby starsze i niepe軟osprawne s równouprawnione do korzystania z tej instytucji. „Starsi ludzie po prostu sp璠zaj tu czas: czytaj pras, przegl康aj ksi捫ki, rozmawiaj o nich, ale i o 篡ciu, o tym, co si dzieje w mie軼ie, gdzie warto pój嗆, prosz o pomoc w pracy na komputerze. Przychodz ludzie, którzy chc mie kontakt ze 鈍iatem. Mo積a tu spotka ludzi z pasj.”

 

„Ostatni bastion bezp豉tnego dost瘼u do ksi捫ki, do edukacji, do informacji. (…) Bibliotekarze organizuj wspólne czytanie, opowiadanie historii, 酥iewanie, zaj璚ia z pisania. Dzieci losuj dwa obrazki i pisz historyjki na ich temat. Albo losuj s這wa, które maj sta si podstaw opowie軼i. Proponowane zaj璚ia realizuje si nie tylko dla grup. W bibliotece mo積a zorganizowa studio artystyczne, w ramach którego maluje si i rysuje. W wybrane dni – lekcje ta鎍a.”

 

„Sami bibliotekarze wyszli zza biurek czy lad. Chodz z dzie熤i, rozmawiaj z nimi, odpowiadaj na pytania nie tylko dotycz帷e ksi捫ek.”

 

廝ód這: Park Ksi捫ki, Kurier Kultura nr3, lato 2012


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Czytanie

niedziela, 30 wrze郾ia 2012 14:55

安iat bez ksi捫ek, Tomasz Pi徠ek

 

„Aleksander ㄆria i Walter Ong udowodnili, 瞠 tylko pi鄉iennictwo i czytelnictwo uczy logicznego my郵enia, odpowiedzialno軼i za s這wo, trzymania si faktów i ustale - czyli tego wszystkiego, co jest podataw naszej cywilizacji i orgcanizacji spo貫cznej. Czytanie ksi捫ek zwi瘯sza inteligencj i zdolno嗆 do empatii.”

 

Rewolucja w bibliotece, Magda Majewska

 

„Umiej皻no嗆 czytania to sposób na zdobywanie wiedzy, ale tak瞠 na wyra瘸nie siebie, swoich potrzeb. To rozwój j瞛yka, wyobra幡i, rozwój osobisty dziecka. Opowie軼i zwi瘯szaj samo鈍iadomo嗆, a to wa積e dla w豉snego rozwoju, ale te bycia cz這nkiem demokratycznego spo貫cze雟twa.”

 

廝ód這: Park Ksi捫ki, Kurier Kultura nr3, lato 2012


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Ksi捫kowy seksbiznes, S豉womir Mizerski - "Polityka"

niedziela, 30 wrze郾ia 2012 9:45

Zauroczy mnie jaki czas temu artyku o szkodliwo軼i czytania (!). Tak, tak, akcja pani Sylwii Chutnik i cz這nków Grupy Twórczej Qlub Ksi捫kowy informuje, 瞠 wertowanie zawarto軼i utworu pisarskiego i recytacja jest, o zgrozo, sexy i wzmagaj libido. Alarmuj帷y jest fakt, 瞠 wirus czytania szerzy si w najlepsze. Ju niemal ca豉 Polska wie, 瞠 ksi捫ka jest wabikiem i decyduje o naszej atrakcyjno軼i. Nasuwa si pytanie. Co z m這dym pokoleniem? Czy tak wczesna inicjacja nie wywo豉 skutków ubocznych?

Jedni twierdz, 瞠 kilka stronic dobrej prozy 鈍ietnie sprawdza si jako gra wst瘼na, cho zatwardziali pesymi軼i ripostuj, 瞠 przeczytali i nie ma si czym podnieca. Ale je郵i pod捫ymy 郵adem tych pierwszych, co dzieje si z aktem czytania zanim odb璠zie si cz窷 zasadnicza? Jak czyta ze zrozumieniem, zw豉szcza przy zgaszonym 鈍ietle? Co je郵i podniecaj帷a czynno嗆 wertowania biblii pauperum zdominuje i przygasi ch耩 na seks lub co gorsza za郾iemy przy lekturze?

Co wi璚ej, oczytana grupa ludzi dobór partnera seksualnego uzale積ia od stopnia oczytania i liczby pozycji ksi捫kowych w domowej bibliotecznej. To pchn窸o cz窷 spo貫cze雟twa do natarcia na ksi璕arnie i biblioteki, aby nie pozbawia si mo磧iwo軼i uprawiania seksu.

Podsumowuj帷, je郵i komu zale篡 na po篡ciu intymnym, nie cofnie si przed nabyciem ksi捫ki, co wi璚ej – przeczytaniu jej.

 

廝ód這: Polityka, nr1 (2840), 3.01-10.01.2012, s. 108.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Gra篡na Plebanek, Nielegalne zwi您ki, WAB, Warszawa 2010.

niedziela, 23 wrze郾ia 2012 7:02

"Dziecko to owoc domu, jego tre嗆, mi捫sz, pestki. Dojrzewa, wisi, robi si coraz ci篹sze, wreszcie spada. Pewien procent owoców wisi na ga喚zi do pomarszczenia, nawet sczernia 貫 nie chc si oderwa. Ale zdrowy owoc si toczy, a ulokuje si blisko lub daleko od macierzystego drzewa. Czasem oprze si o inny owoc - a ziemia pod drzewem bywa nimi usiana - wówczas upodabnia si do s御iada. Je郵i odtoczy si dalej, staje si owocem samodzielnym." - s. 291-292.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Ali Shaw, Dziewczyna o szklanych stopach, Warszawa 2009.

poniedzia貫k, 20 sierpnia 2012 12:48

"(...) 篡cie to film z podprogowymi przes豉niami. Sprawy tocz si przewidywalnym rytmem, a tu nagle przebija si przez nie jakie straszne wspomnienie z dzieci雟twa." - s. 19.

 

"Nie potrzeba tragedii albo wojne, 瞠by zrobi zawirowanie w 篡ciu cz這wieka. Wystarcz wspomnienia." - s. 43.

 

"Wspomnienia to tylko fotografie wywo豉ne na synapsach. Usprawiedliwia dzielenie si niektórymi ze 鈍iatem, a inne trzyma zamkni皻e w ukrytych albumach." - s. 50.

 

"(...) 篡cie jako ubranie. Najpierw wk豉da si na siebie warstwy odzie篡 w zimny poranek, potem dokonuje poprawek przed wyj軼iem do pracy. Wieczorem powrót do domowego ubrania, na koniec rozbieranie si z nadej軼iem nocy. Crook powiedzia, 瞠 ka盥e ubranie to jeden z wielu charakterów, jakie cz這wiek wdziewa na siebie za 篡cia." - s. 76.

 

"- W ca造m domu nie masz zieleniny. Owoców te. Co ty jesz?

   Midas wskaza pusty kubek po kawie.

- No tak. Zrobi ci lunch. G這wa do góry. To zajmie dziesi耩 minut.

- Dok康 idziesz?

- Kupi warzywa." - s. 226.

 

"- Sa豉ta, pomidory, ziemniaki(...). Zrobi ci sa豉tk i ziemniaki w mundurkach(...)." - s. 228.

 

"Miejsca potrafi nami zaw豉dn望 i stajemy si zaledwie cz窷ci krajobrazu, przejmujemy jego kaprysy i dziwactwa." - s. 271.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Strach

wtorek, 31 lipca 2012 19:59

"Strach przyci庵a rzeczy, których si boisz."


Podziel się
oceń
0
0
Tagi: strach

komentarze (10) | dodaj komentarz

Henry James, Drzewo wiadomo軼i i inne opowiadania, wyd. Czytelnik, 1977.

pi徠ek, 27 lipca 2012 12:52

"砰, to znaczy czu, by 鈍iadomym w豉snych mo磧iwo軼i, a nie przej嗆 przez 篡cie mechanicznie, oboj皻nie, tak jak list przez poczt." - s. 89.

 

"Sam si da貫m poprowadzi nieciekawym, wydeptanym szlakiem. Tylko 瞠 ja wci捫 chcia貫m zbacza na mniej ucz瘰zczane drogi - da nura w g陰b, zobaczy, co si kryje pod powierzchni." - s. 89.

 

"Nie pragn 瘸dnych drugorz璠nych, nieprawdziwych wra瞠; pragn takiej znajomo軼i rzeczy, która pozostawia 郵ad - pozostawia po sobie osobliwe blizny, skazy, nieopisane rojenia i posmaki." - s. 90.

 

"Tutaj jesie jest bardzo pochmurna i wilgotna i cz瘰to mi brakuje animuszu." - s. 113.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Milena Agus, P鏦i rekin 酥i, WAB, Warszawa 2009.

czwartek, 19 lipca 2012 18:50

"Jestem dziwn dziewczyn, zbyt dziwn, 瞠by kto móg si ze czu dobrze, i smutn, 瞠 zasmucam innych. I boje si." - s. 123.

 

"Rzuci豉m si na o郵ep w t mi這嗆 po kwadransie, nawet go nie znaj帷. Ob瘸r豉m si tak jak wtedy, gdy ona robi ravioli czy pulpety, i poch這n窸am wszystko w po酥iechu, jednym k瘰em. Bez elegancji. Bez logiki. Bez g這wy. A teraz rzygam z bólu. Tak瞠 mi這嗆 potrzebuje czasu, by dobrze j strawi." - s. 140.

 

"妃ier po瞠ra to, co jest do po瘸rcia, ale nie chce wszystkiego i odlatuje w niebiesk noc (...)." - s. 140.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Sandor Marai, Niebo i ziemia, Warszawa 2011.

pi徠ek, 13 lipca 2012 12:03

"Przygoda

砰jesz i nagle dopada ci przygoda. Czym jest przygoda? Nikogo nie pozna貫, nie usmiechn窸o si do ciebie p這che i b豉he szcz窷cie, jeste sam. A jednak co w tych godzinach zaczyna si dzia wokó ciebie. Naraz(...) 篡cie staje si ekscytuj帷e i niebezpieczne. Mówi o tym liczne znaki na niebie i ziemi, zwyk造 dzie nabiera sensu. (...) Promie s這鎍a przebija co serce jak ostrze skrytobójcy. Nasa逝chujesz, w瘰zysz. (...) I naraz wszystko pojmujesz i bledniesz." - s. 8.

 

"畝這ba

畝這ba jest eksplozj: najwi瘯sz eksplozj w 篡ciu. Ka盥y cz這wiek pogr捫ony w 瘸這bie jest w jakiej mierze Hiobem na 鄉ietniku(...). Cz這wiek g喚boko pogr捫ony w 瘸這bie 篡je - nie myj帷 si, cuchn帷 w jakiej zje販za貫j, paskudnej samotno軼i." - s. 24.

 

"安i璚i te zaczynali jako ludzie." - s. 46.

 

"Ka盥y jest podejrzany, kto wskazuje na niebo i zarazem szuka 鈍iadka w jakiej swojej ziemskiej sprawie." - s. 46.

 

"Jadwiga - imi pochodzenia germa雟kiego Hedwig; oznacza: waleczna kobieta, zwyci篹aj帷a w boju." - przypis, s. 67.

 

"Dieta

砰j dietetycznie nie tylko w sensie cielesnym, lecz tak瞠 duchowym; nie dlatego, aby móg d逝瞠j 篡; czas nie jest mar 篡cia. 砰j dietetycznie, aby móg 篡 pe軟iej i prawdziwiej. Dbaj o korze 篡cia i nie spo篡waj za wiele korzennego jad豉." - s. 186.

 

"Imi

Jeszcze tylko to jedno chc ci wykrzycze w 篡ciu, które przemija, w czasie, który jest g逝chy, 瞠 twoje imi - jak zawsze tak przenika moje 篡cie, jak wiosenny wiatr ciemny las." - s. 214.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Mariusz Sieniewicz, Miasto szklanych s這ni, Krak闚 2010.

poniedzia貫k, 09 lipca 2012 13:16

"Rozmach ludzkiej wdzi璚zno軼i jest kaloryczny." - s. 36.

 

"Nie idzie o to, 瞠by obraz prze郵adowa cz這wieka, lecz 瞠by wzbogaca jego widzenie, obieraj帷 widzialno嗆 鈍iata, niczym cebul z 逝piny." - s. 46.

 

"Z tob, kochanana, wypij wszytskie geriavity 鈍iata, cho熲y mia造 mie smak najgorszej trucizny ..." - s. 76.

 

"Pó幡iej by造 篡czenia: wiecznej pociechy z gromadki dzieci, sprawiedliwego m篹a, ko雟kiego zdrowia. Spr篹ystych piersi - tylko do mostka, a nie do p瘼ka albo te kolan." - s. 101.

 

"Te 廝enice, w których tkwi nienaruszona jeszcze czysto嗆 fantazji. One maj hipnotyzuj帷 moc. Jak瞠 wiele bym da, 瞠by spojrze na miasto okiem pi璚ioletniego dziecka." - s. 115.

 

"砰cie uchodzi z krótkiej skarpetki d逝g, poprut nitk." - s. 114.

 

"(...) ca豉 sztuka polega na uwa積o軼i." - s. 122.

 

"Drzewo to wiosenna sukienka, obsypana p彗ami kwiatów. To prezent na urodziny dla dziewczynki-gigantki od wiosny-matki." - s. 122.

 

"Drzewo to zmarzni皻 d這nie, smagane zimowym wiatrem, które odnajduj ciep這 w grubej r瘯awiczce 郾iegu." - s. 122.

 

"W przypadku wierzby p豉cz帷ej - to d逝gie w這sy siwiute雟kiej staruszki rozczesywane grzebieniem burzy." - s. 122.

 

"Drzewo jako k這s wielgachnego owsa, pszenicy lub 篡ta, ocalonego od 軼i璚ia i stoj帷ego samotnie na r篡sku po sko鎍zonych 積iwach, gdy pole wygl康a jak ostrzy穎ne na je瘸." - s. 123.

 

"Drzewo jako listopadowy cmentarz skarla造ch, przekrzywionych krzy篡 za wieczne odpoczywanie owoców przejrza造ch i zgni造ch, których nie spotka這 zmartwychwstanie w d瞠mie, kompocie i soku, mimo i Bóg - ogrodnik - tyle im o tym gada przez trzy pory roku." - s. 123.

 

"Drzewo widzi si jako pust gównk - makówk zarozumia貫go broku逝 - to latem, zim za - w formie czaszki bia貫j kapusty z wodog這wiem widocznym go造m okiem." - s. 123.

 

"Drzewo to opuszczone gniazdo po jesiennej ucieczce ptactwa do ciep造ch krajów, teraz zmienione w pustostan idealny na zamieszkanie przez autochtonów pó軟ocnego nieba - wróble i worny." - s. 123.

 

"Drzewo jako krawiecka poduszka, przek逝ta ig豉mi, spl徠ana w paj璚zynie nitek, gotowych zaszy dziury w sun帷ych nad ziemi ob趾okach - tych starych skarpetach anioów, którzy biegaj po niebie w t i z powrotem jakby mieli owsiki albo ADHD." - s. 123.

 

"Czy pi豚ym, czy nie pi, moje r璚e b璠 r瘯oma ojca. Widz to przera瘸j帷o wyra幡ie. W mojej twarzy jest jego u鄉iech, w moich ustach - jego charakterystyczne strzykanie 郵in, na które oburza豉 si matka. Cho ju dawno umar, istnieje we mnie ca造 i zdrów. Nie tylko on! Jestem brzuchem ci篹arnym - nosz pradziadków, których nie zna貫m, tkwi we mnie dziadkowie, których ledwie pami皻am i ca造 garnitur wujostwa. Moje oczy s wekslem ich 鈍iatów. Nie pozwalaj mi patrze na 鈍iat samodzielnie. Podsuwaj gotowe, sko鎍zone obrazy. A ja u鈍iadamiam sobie coraz wyra幡iej, 瞠 dziedzicz obc, nie swoj pami耩." - s. 176.

 

"Moja matka mówi豉, 瞠 cz這wiek posiada dwie dusze. Jedna mieszka w sercu, druga w j瞛yku. Ta druga bywa czasem wa積iejsza, poniewa tylko ona potrafi j pi瘯nie oszuka, a czasem nawet zast徙i." - s. 177.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Karen Blixen, Uczta Babette i inne opowie軼i o przeznaczeniu, Pozna 2002.

poniedzia貫k, 09 lipca 2012 12:56

"Bóg bowiem nie stwarza t瘰knoty mi nadziei bez rzeczywisto軼i gotowej je zaspokoi." - s. 9.

 

"Bo瞠 軼ie磬i biegn nawet przez s這ne morza i pokryte 郾iegiem góry, gdzie ludzkie oko ich nie wytropi." - s. 42.

 

"Ptaki wracaj do swych gniazd, a istoty ludzkie do swej rodzinnej ziemi." - s. 43.

 

"Bo prawdziwie (...) ta kobieta przeobra瘸 kolacj w Cafe Anglais w rodzaj mi這snej intrygi - mi這snej intrygi szlachetnego i romantycznego gatunku, gdzie ju si zatracaj ró積ice cielesnym i duchowym pragnieniem i spe軟ieniem." - s. 59.

 

"Jedyne rzeczy, jakie mo瞠my zabra ze sob z doczesnego 篡cia, to te, które鄉y dali." - s. 59.

 

"Dr篡my przed dokonaniem w naszym 篡ciu wyboru, a dokonawszy go, dr篡my znowu z l瘯u, 瞠 wybrali鄉y 幢e." - s. 61.

 

"(...) kobieta jest dla m篹czyzny tym, czym poezja dla prozy(...)." - s. 76.

 

""


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Mark Twain, Prostaczkowie za granic, wyd. Akapit 1992.

鈔oda, 27 czerwca 2012 12:30

"Podró wyzwala z ludzi nie tylko znane im cechy, ale i te, których nigdy by po sobie nie oczekiwali." - s. 324.

 

"Podró瞠 zadaj 鄉iertelny cios uprzedzeniom, fanatyzmowi i parafia雟zczy幡ie, a tym samym bardzo s potrzebne wi瘯szo軼i mych rodaków. Ludzi i rzeczy nie obejmiesz w ca貫j ich odmienno軼i, wegetuj帷 przez ca貫 篡cie w jednym ziemskim zak徠ku." - s. 325.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Helen Zahavi, Parszywy weekend, Toru 2003.

wtorek, 05 czerwca 2012 20:42

"Zbyt wielu ludzi ma do嗆(...) wa積e, co z tego wyniknie." - s. 5.

 

"Uciek豉 od bólu i s康zi豉, 瞠 on jej nie znajdzie." - s. 5.

 

"Nikt nie nauczy jej, jak 篡, wi璚 b陰ka豉 si w ciemno軼i. Brn窸a, zderzaj帷 si z dobrym smakiem, potykaj帷 si o wytworno嗆 i wal帷 g這w w mur sukcesu i nieprzemijaj帷ej szcz窷liwo軼i." - s. 6.

 

"[Pora磬i] by造 czym znajomym, jak ból, który czujesz od zawsze i wiesz, 瞠 b璠ziesz za nim t瘰kni, gdy minie." - s. 6.

 

"Mia豉 oczy, którym potrzebne by這 鈍iat這 i przestrze. Nie mog帷 cieszy si ni jednym, ni drugim, zacz窸y j zawodzi. Zauwa篡豉 to najcz窷ciej na ulicy; zdawa豉 sobie wtedy spraw, 瞠 wszystko staje si coraz bardziej zamazane." - s. 9.

 

"Kiedy nie widzisz wyra幡ie, czujesz si jakby odizolowany. Wtedy, gdy nie widzisz rzeczy takimi, jakimi one s, lecz tylko masz wra瞠nie, 瞠 takie s. Kiedy nie mo瞠sz ju czyta z ludzkich twarzy." - s. 9.

 

"Lepiej nigdy nie wierzy intelektualistom." - s. 32.

 

"Wed逝g wi瘯szo軼i ludzi 鈍iat podzielony jest na morderców, ofiary i widzów. Gdyby mieli wybór, wybraliby role widzów. Jako widzowie mog sta z boku i klaska albo gwizda. Mog wyg豉sza doskona貫 s康y moralne, mog pot瘼ia przest瘼ców i nagradza bogobojnych. Ich r璚e pozostaj czyste, a my郵i nieskalane, bo niczym nie ryzykuj i niczego nie trac." - s. 43.

 

"Mia wiedz ksi捫kow, ale nic nie wiedzia o 篡ciu." - s. 89.

 

"Wiecie, jak to jest, gdy potrzebuje si m篹czyzny? Kiedy odczuwa si nag貫 pragnienie obj璚ia ramionami m篹czyzny? Gdy robi si gor帷o nie do zniesienia i p這nie si do m篹czyzny?

(...)

Czu豉 t potrzeb. Czu豉 to pragnienie. I czu豉 t gor帷zk. Czu豉 to tak intensywnie, 瞠 a p這n窸a. Wysz豉 rozpalona w zimny, 郾ie積y wieczór i zastanawia豉 si, czy oni wiedz o tym, kiedy na ni patrz. Zastanawia豉 si, czy poznaj to po b造sku w jej oku, to, 瞠 pragnie ich tak bardzo, 瞠 a p這nie." - s. 94.

 

"Gdy dwoje intelektualistów sp璠za ze sob noc, 軼ieraj si nie tylko ich cia豉. 圭ieraj si ich umys造. Maj wielkie mózgi, które pulsuj i tryskaj ciekawymi pogl康ami." - s. 98.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Szumowska. Kino to szko豉 przetrwania, wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2012.

wtorek, 29 maja 2012 13:24

"Nienawidz naszej [polskiej] mentalno軼i. Ale jest w niej fragment, który bardzo lubi. To specyficzny rodzaj drapie積o軼i, powiedzia豉bym nawet hamstwa, które jest w Polakach." - s. 13.

 

"Lata dziewi耩dziesi徠e sprawi造, 瞠 Polacy maj obsesj pieni璠zy. Musz mie, musz bra kredyty na to, 瞠by mie, musz si ustawi. Kasa jest si陰 sprawcz wszytskiego." - s. 14.

 

"W Niemczech, w Berlinie wszyscy wynajmuj mieszkania. Nikomu nie przychodzi do g這wy kupowanie." - s. 16.

 

"Nic nie musz mie, mieszkanie wynajmuj, ale je郵i co robi, to rzadko dla kasy, a bardziej dla <<funu>>." - s. 16.

 

"Pieni康ze trzeba wydawa na przyjemno軼i - jedzenie, wino, podró瞠." - s. 23.

 

"Nazywam siebie kawiorow lewic, bo wiem, 瞠 potrzebuj pieni璠zy, 瞠by funkcjonowa tak, jak chc." - s. 24.

 

"[Wiek 鈔edni to] najfajniejszy wiek dla kobiety. Naprawde polecam. Oby mi ju tak na zawsze zosta這. Mam wi璚ej energii niz niejeden m這dy cz這wiek." - s. 48.

 

"Zwracam du膨 uwag na to, co jem, 瞠by czerpa z jedzenia si喚." - s. 50.

 

"Fascynuje mnie to, 瞠 kobiety sa tak blisko natury. (...) Fascynuje mnie seksualno嗆 kobiet, to, 瞠 miesi帷zkuj, 瞠 maj piersi i w nich mog mie mleko, 瞠 rodz dzieci. Magiczne. Niekoniecznie musz z tego korzysta, to ich wolna wola, ale gdy spotykam naprawd siln, wyzwolon kobiet, niewa積e w jakim wieku, to fascynuje mnie." - s. 84.

 

"Nie wiem, czemu matki my郵, (...) 瞠 ich dziecko jest najwa積iejsze, wa積iejsze od partnera, od nich. To b陰d. Dziecko zaczyna m璚zy matk, bo ta sp璠za czas tylko z nim, staje sie sfrustrowana, nerwowa. Niszczy si relacja z partnerem, bo dziecko jest od niego wa積iejsze, od niego i od niej samej." - s. 87.

 

"Uwielbiam dzieli si z drugim cz這wiekiem wszystkim, co czuj, co prze篡wam, dzieli si codziennymi odkryciami. Partnerstwo polega na dzieleniu si." - s. 89.

 

"Ze wszystkimi osobami, z którymi by豉m, przyja幡i si. (...) mimo rozstania wiem, 瞠 wi瞛i, jakie si wytworzy造 mi璠zy mn a moimi partnerami, s g喚bokie i nie da si ich tak po prostu zerwa. Na jakim etapie seksualno嗆 si wypala i zostaje przyja潯. To oni sa dla mnie jak rodzina." - s. 90.

 

"(...) je郵i oddzielasz kompletnie seks od mi這軼i, to ten seks robi si aseksualny, niepe軟y. Bo spe軟ienie seksualne 豉twiej znale潭 z kim, kogo znasz". Inaczej "nie prowadzi to do rozwoju. To nie s akty seksualne, tylko jaka konsumpcja." - s. 138-139.

 

"W seksie chodzi o intymno嗆." - por. s. 139.

 

"Cera jest najwa積iejsza u kobiety, i w這sy. Niezale積ie od wieku." - s. 155.

 

"Jako嗆 ciuchów jest wa積a." - s. 155.

 

"Cz瘰to naj豉dniejsze s w豉郾ie czterdziestki." - s. 155.

 

"Dobrze ubrana kobieta to taka, która nie jest umalowana, ma zdrowe w這sy, zdrow cer i nie jest g逝pio przestylizowana." - s. 156.

 

"Jak patrz na kobiety, to jak si ubiera du穎 mi o nich mówi. Psychologicznie. Jak sa niepewne siebie, to eksponuj nogi, pup, biust. Pewna siebie sa w ten sposób nie ubieraj." - s. 157.

 

"M篹czy幡i s upo郵edzeni seksualnie. [...] nie maj tak rozwini皻ej seksualno軼i jak kobiety. I przez to s jako s豉bsi. W takim sensie, 瞠 ich odczuwanie, te seksualne, jest do嗆 jednoznaczne. Podczas gdy u kobiety to jest ca造 wachlarz odczu. Przeró積ych. Na ró積ych poziomach. M篹czy幡i borykaj si ze swoim testosteronem i z t swoj potrzeb zaspokajania si, niemal zwierz璚. Nie zdaj sobie sprawy z niuansów." - s. 179.

"[Do prostytutki m篹czy幡i] cz瘰to przychodz po czu這嗆, przytuli si. [...] czasem mam wra瞠nie, 瞠 prostytutki ucz tych m篹czyzn seksualno軼i, o której nie maj poj璚ia." - s. 179.

 

"Ka盥a relacja z matk jest toksyczna." - s. 187.

 

"Jest tyle mo磧iwo軼i, mo積a wsz璠zie polecie, zobaczy ca造 鈍iat, robi kariery i jeste鄉y w tym skrajnie samotni. [...] Nie ma takiego czego, jak wa積a relacja mi璠zyludzka, bo nie ma czasu." - s. 189.

 

"Jeste z kim, sp璠zasz z nim czas, przyzwyczajasz si do niego i tworzysz z nim 鈍iat." - s. 190.

 

"My郵, 瞠 wspó販zesno嗆 jest wielkim zagro瞠niem dla relacji." - s. 190.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Tomas Mann, Doktor Faustus, Warszawa 2001.

sobota, 26 maja 2012 15:54

"Cz這wiekowi powinno zale瞠 nie na zainteresowaniach cudzych, lecz na w豉snych, a wi璚 na tym, aby zainteresowania pobudza, co wtedy jedynie mo瞠 nast徙i(...), je郵i si jest samemu czym g喚boko przej皻ym i mówi帷 o tym nieuchronnie zara瘸 si innych tym zainteresowaniem, tworz帷 tak oto jakie dot康 nie istniej帷e, nie przeczuwane nawet zainteresowania(...)." - s. 67.

 

"(...) s逝chali鄉y go z jasno poruszon wyobra幡i, na podobie雟two dzieci przys逝chuj帷ych si bajkom, których nie rozumiej, podczas gdy delikatny ich umys zostaje jednak w jaki osobliwy, pe貫n przeczu, do snu podobny sposób rozwijany i wzbogacany. (...) wszystko to by造 jeszcze dla nas podszepty ba郾iowe, lecz przyjmowali鄉y je tak ch皻nie i z tak szeroko otwartymi oczami, jak dzieci s逝chaj帷e rzeczy niezrozumia造ch i w豉軼iwie ca趾iem niedost瘼nych, i to z wi瘯sz przyjemno軼i ni bliskich, dostosowanych do ich poj耩 i poziomu. Czy uwierzycie, 瞠 jest to najbardziej intensywna, dumna, a mo瞠 i najskuteczniejsza metoda nauczania - nauczanie antycypuj帷e, które pomija rozleg貫 po豉cie niewiedzy? Jako pedagog nie powinienem w豉軼iwie przy tym obstawa, ale wiem, 瞠 m這dzie szczególnie upodoba豉 sobie ten sposób, s康z za, 瞠 owe pomini皻e po豉cie z czasem si równie same przez si zape軟i." - s. 76.

 

"By mo瞠 najg喚bszym 篡czeniem muzyki jest, 瞠by wcale jej nie s造szano ani widziano, ani nawet odczuwano, lecz gdyby to by這 mo磧iwe, 瞠by doznawano jej i kontemplowano j w czystej sferze ducha, poza granic zmysów, a nawet uczucia." - s. 82.

 

"Pocz徠ek wszelkich rzeczy ma swoj muzyk: muzyka pocz徠ku jest tak瞠 pocz徠kiem muzyki(...)." - s. 84.

 

"Istot tej dziwnej sztuki [muzyki] jest to, 瞠 w ka盥ej chwili potrafi zacz望 wszystko od pocz徠ku, od niczego, wyzby si wszelkiej znajomo軼i przebytych dziejów swej kultury, wszystkiego, co w ci庵u wieków zdoby豉, odkry siebie na nowo i na nowo siebie sam stworzy." - s. 84.

 

"Przeskakujac z jednego w drugie lub niespodziewanie zestawiaj帷 ró積e utwory, [Kretzschmar] miesza wszystko, po pierwsze dlatego, 瞠 mia w g這wie niesko鎍zenie wiele problemów i z okazji jednego przypomian sobie o innych, szczególnie wszak瞠 dlatego, 瞠 roznam皻nia這 go porównywanie, odkrywanie stosunków, wykazywanie wp造wów, ods豉nianie krzy簑j帷ych si zale積o軼i kulturalnych. Cieszy這 go to i ca貫 godziny po鈍i璚a na wyja郾ianie swojemu uczniowi, jak to Francuzi oddzia造wali na Rosjan, W這si na Niemców, a Niemcy na Francuzów. Wskazywa mu, co przej掖 Gounod od Schumanna, Cezar Franck od Liszta, jak si Debussy opiera na Musorgskim i w jakich wagneryzowali D'Indy i Chabrier. Tematem tych zaj耩 wychowawczych by這 równie wykazywanie jak to prosty fakt, i Brahms i Czajkowski 篡li w jednym czasie, zauwa篡 na ustaleniu wzajemnych wp造wów pomi璠zy tymi dwiema tak odmiennymi naturami." - s. 101.

 

"Jedynie to, co oboj皻ne, jest wolne, to za, co charakterystyczne, nie jest wolne nigdy, jest napi皻nowane, zdeterminowane, zwi您ane." - s. 110.

 

"Nauka Arystotelesa o materii i formie zachwyci豉 nas; o materii, jako elemencie potencjalnym, mo磧iwym, d捫帷ym do formy, aby si urzeczywistni, o formie, jako nieporuszonej przyczynie ruchu, b璠帷ej duchem i dusz, dusz istnienia, pobudzaj帷 je do samo urzeczywistnienia i samodoskonalenia si w zjawisku; a wi璚 o entelechii, tym skrawku wiecznosci, która przenika i o篡wia cia這, przejawia si w kszta速owaniu tego, co organiczne, i kieruje jego d捫eniami, zna jego cel, czuwa nad jego losem." - s. 124.

 

"(...) Wydaje mi si, 瞠 pojmuj, co Arystoteles rozumia przez entelechi. Jest ona anio貫m pojedynczej istoty, geniuszem jej 篡cia, którego wszechwiedz帷emu kierownictwu ch皻nie ufa. To, co nazywamy modlitw, jest w豉軼iwie upomnieniem lub zaklinaj帷 deklaracj tej ufno軼i. S逝sznie nosi jednaknazw modlitwy, gdy w istocie w豉郾ie Boga przyzywamy za jej pomoc." - s. 124.

 

"Teologia z natury swojej sk這nna jest, a w okre郵onych warunkach zawsze musi si sk豉nia do przekszta販enia w demonologi." - s. 130.

 

"[Wed逝g doktora Schleppfussa] ca貫 z這, sam Z造 nawet, by這 konieczn konsekwencj, nieuniknionym atrybutem 鈍i皻ej egzystencji Boga, tak jak i grzech istnia nie sam przez siebie, lecz czerpa sw uciech z poha鎟ienia cnoty(...); inaczej mówi帷, [grzech] polega na rozkoszy korzystania z wolno軼i, czyli na mo積o軼i pope軟iania grzechu, nieod陰cznie przynale積ej do samego aktu stworzenia.

   Wyra瘸豉 si w tym pewna logiczna niedoskona這嗆 wszechmocy i wszechdobroci Boga, który nie móg by przyda swemu stworzeniu niezdolno軼i do pope軟iania grzechu.

   Oznacza這by to odmówienie owemu stworzeniu wolnej woli, zdolno軼i odwrócenia si od Boga - co by這by niedoskona造m aktem twórczym(...)." - s. 132.

 

"Pobo積o嗆 i cnota polega造 wi璚 na tym, 瞠 z tej wolno軼i, jak Bóg z natury rzeczy zagwarantowa musia swemu stworzeniu, robi dobry u篡tek, czyli 瘸dnego z niej nie robi u篡tku(...)." - s. 132.

 

"Wolno嗆 jest wolno軼i pope軟iania grzechu, pobo積o嗆 za polega na tym, 瞠by przez mi這嗆 ku Bogu, który musia nam da wolno嗆, nie robi z niej u篡tku." -  s. 133.

 

"安i皻y Augustyn posun掖 si nawet do twierdzenia, i funkcj z豉 jest dobitniejsze pokazanie dobra, któe wskutek tego tym bardziej nam si podoba i wydaje si tym chwalebniejsze, gdy jest porównane ze z貫m." - s. 135.

 

"Mi這嗆 jest niew徠pliwie przejawem szlachetnego wydelikacenia pop璠u p販iowego, je郵i za jest rzecz nienaturaln, 瞠by ów instynkt zawodzi, gdy nie towarzyszy mu mi這嗆, to nic bardziej naturalnego ni to, 瞠 o篡wa on na widok i w obecno軼i ukochanej osoby." - 143.

 

"Forma 篡cia, która sama siebie roztrz御a i bada, unicestwia si w豉郾ie przez to jako forma, prawdziw za egzystencj posiada jedynie to, co bytuje w sposób bezpo鈔edni i nie鈍iadomy." - s. 151.

 

"By m這dym, to znaczy by pierwotnym, pozostawa blisko 廝óde 篡cia, to znaczy móc strz御n望 wi瞛y prze篡te cywilizacji, wsta i wa篡 si na to, na co innym nie wystarcza 篡ciowej odwagi, na ponowne zanurzenie si w 篡wiole." - s. 155.

 

"Si造 demoniczne to po niemiecku po prostu: pop璠y." - s. 163.

 

"Rosjanie posiadaj g喚bi, ale nie maj formy. Zachód ma form, lecz nie ma g喚bi. Obie te cechy posiadaj(...) Niemcy." - s. 162.

 

"(...) Najwznio郵ejsze uduchowienie staje najbardziej bezpo鈔ednio wobec elementu zwierz璚ego, wobec obna穎nego pop璠u i w najniegodziwszy sposób wydane mu jest na 逝p." - s. 192.

 

"W豉郾ie astronom i matematyk, Claudius Ptolemeusz rodem z Górnego Egiptu, mieszkaj帷y w Aleksandrii, sporz康zi najlepsz ze wszystkich znanych gam gam naturaln, czyli prawdziw. Dowodzi to na nowo pokrewie雟twa muzyki z astronomi, tak jak ju tego dowiod豉 pitagorejska nauka o kosmicznej harmonii." - s. 208.

 

"Jedynie sztuka ma prawo obarczy ci篹arem kogo, kto w鈔ód 豉twizny zanudzi豚y si na 鄉ier." - s. 216.

 

Na zako鎍zenie tego postu odsy豉m do wpisu z bloga "Moje lektury", gdzie mo積a poszerzy zasób cytatów z tej arcyinteresuj帷ej ksi捫ki.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Ishiguro Kazuo, Niepocieszony, wyd. Albatros 2010.

sobota, 26 maja 2012 15:03

"Zarówno ja, jak i muzyka s逝篡my ci jedynie za kochanki, u których szukasz pocieszenia. Ale zawsze powrócisz do swojej jedynej prawdziwej mi這軼i. Do swojej rany!" - s. 514.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Richard Dawkins, Samolubny gen, Warszawa 1996.

czwartek, 24 maja 2012 14:53

"Na dobór naturalny mo積a patrze na dwa sposoby, pod k徠em genu albo indywidualnego osobnika." - s. 12.

 

"Egoizm genu prowadzi na ogó do egoizmu w zachowaniach osobniczych." - s. 19.

 

"Z urodzenia jeste鄉y egoistami." - s. 20.

 

"Czyn wydaje si altruistyczny(...). Czyny pozornie altruistyczne okazuj si zawoalowanym egoizmem." - s. 22.

 

"Zabijanie ludzi(...) lub jedzenia ich (nawet, je郵i s ju nie篡wi) jest zakazane. Czlonków innych gatunków zjadamy jednak z przyjemno軼i. Co wi璚e, przedstawicieli jeszcze innych, nie wadz帷ych nam w niczym gatunków zabijamy dla rozrywki i odpr篹enia. Ludzki pód, w którym ludzkich uczu jest tyle, co u ameby, doznaje o wiele wi瘯szej czci i ochrony prawnej ni doros造 szympans." - s. 28-29.

 

"W wyniku rozmna瘸nia p販iowego geny podlegaj mieszaniu i przestawieniu. Oznacza to, 瞠 ka盥y osobnik jest trwaj帷ym tylko krótk chwil no郾ikiem zawieraj帷ym tymczasowo dobrany zestaw genów." - s. 47.

 

"Geny przewiduj, 瞠 s這dki smak i orgazm nie mog by z貫, poniewa jedzenie cukru i kopulacja mog by korzystne dla przetrwania genu." - s. 90.

 

"U wielu gatunków matka mo瞠 by bardziej pewna to窺amo軼i swego potomka ni ojciec. (...) ojciec znacznie bardziej podatny jest na oszustwo. Spodziewa si wi璚 nale篡, ze ojcowie b璠 wk豉da mniej wysi趾u ni matki w opiek nad m這dymi. Analogicznie, babki ze strony matki b璠 pewniejsze swoich wnuków ni babki ze strony ojca, mo積a si wi璚 spodziewa po nich wi璚ej altruizmu ni po tych drugich." - s. 155.

 

"Rodzice dbaja o swoje dzieci bardziej ni dzieci o swoich rodziców, cho pokrewie雟two jest genetyczne jest w豉sno軼i symetryczn, a pewno嗆 spokrewnienia ma dla obu zaintersowanych stron t sam warto嗆. Jednym z powodów jest zapewne to, 瞠 rodzice sa w praktyce lepiej predystynowani do pomocy swoim dzieciom, gdy sa starsi i bardziej kompetentni w rzemio郵e 篡cia." - s. 156.

 

"Za zwi瘯szona liczb potomków trzeba zap豉ci mniej skuteczn opiek nad nimi. (...) musi istnie optymalna wielko嗆 l璕u." - s. 168.

 

"Kobieta nie mog豉by w pe軟i inwestowa we wnuki, rodz帷 w豉sne dzieci." - s. 182.

Tutaj mo積a zrozumie zaistnienia menopauzy. "Babciny altruzim" przejawia si w tym, 瞠 m這dsza kobieta urodzi lepsze, zdrowsze dziecko i w wi瘯szej ilo軼i.

 

"Stopniowy charakter wygasania p這dno軼i samców wynika zapewne st康, 瞠 samce i tak nie inwestuj w swoje dzieci tak wiele, jak samice. opóki m篹czyzna jest w stanie p這dzi dzieci z m這dymi kobietami, bardziej b璠zie mu si op豉ca這, nawet b璠帷 w bardzo podesz造m wieku, inwestowa we w豉sne wnuki." - s. 182.

 

"Dla samolubnego dziecka(...) utrata braci i sióstr [50% jego genów] to równie utrata przysz造ch dzieci [50% jego genów]." - por. s. 196.

 

"Czy nie ma czego, co samica mog豉by uczyni, by zmniejszy wyzysk ze strony partnera? Jednym ze sposobów, w jaki mo瞠 tego dokona, jest d逝gotrwa貫 granie przez ni roli nieprzystepnej. Samiec, który nie ma do嗆 cierpliwo軼i, by czeka, a samica wreszcie zgodzi si na kopulacj, prawdopodobnie nie jest dobrym materia貫m na wiernego m篹a. Wymuszaj帷 d逝gotrwa造 okres narzecze雟twa samica eliminuje przypadkowych konkurentów i kopuluje w ko鎍u z samcem, który zdo豉 dowie嗆 swoich cnót wierno軼i i wytrwa這軼i. Nieprzyst瘼no嗆 samic, a tak瞠 przed逝穎ny okres zalotów, s w istocie bardzo cz瘰te w鈔ód zwierz徠. (...) w sk豉d rytua逝 zalotów cz瘰to wchodz i poprzedzaj kopulacj powa積e inwestycje ze strony samca." - s. 212.

 

"Wobec 鈍iadmo軼i, 瞠 ka盥a nast瘼na samica, do której zacznie si zaleca, b璠zie tak samo d逝go si oci庵a, zanim pozwoli mu przyst徙i do rzeczy, pokusa porzucenia obecnej partnerki b璠zie niewielka." - s. 213.

 

W badaniach Maynarda Smitha wyst瘼uje podzia na samice i samce o okre郵onych preferencjach. Pierwiastek 瞠雟ki mo瞠 by nieprzyst瘼ny lub 豉twy. Samiec - wierny lub kobieciarz.

Nieprzyst瘼na samica - oczekuj d逝gotrwa貫go i kosztownego okresu zalotów

ζtwa samica - kopuluje od razu

Wierny samiec - akceptuje konieczno嗆 d逝gotrwa造ch zalotów i po kopulacji zostaje z samic i pomaga jej wychowa m這de

Samiec kobieciarz - niecierpliwy, odchodzi, gdy kopulacja d逝go nie nast瘼uje lub pomimo niej

 

"U wielu gatunków ptaków monogamicznych kopulacja nie wyst瘼uje, dopóki nie jest uko鎍zona budowa gniazda. W efekcie, gdy dochodzi do zap這dnienia, samiec zainwestowa ju w dziecko o wiele wi璚ej ni tylko swoje marne plamniki." - s. 217.

 

"Geny typowego osobnika staraj si zapewni swoje przetrwanie, manipuluj帷 cia貫m tak, by wydawa這 potomstwo i opiekowa這 si innymi osobnikami zawieraj帷ymi te same geny." - s. 241.

 

"Owady spo貫czne dokona造 tego samego odkrycia, które znacznie pó幡iej uczyni cz這wiek - mianowicie, 瞠 uprawa po篡wienia mo瞠 by znacznie wydajniejsza ni polowanie i zbieractwo." - s. 251.

 

"Lepko嗆" populacji - sk這nno嗆 osobników do pozostawania w pobli簑 miejsca urodzenia. Rezultatem jest powstawanie lokalnych skupisk osobników spowinowaconych genetycznie


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Alan Bennett, Czytelniczka znakomita, Media Rodzina 2009.

czwartek, 24 maja 2012 14:40

"Odkry豉, 瞠 ka盥a ksi捫ka wiedzie ku innej ksi捫ce: gdziekolwiek skr璚i豉, otwiera造 si przed ni coraz to nowe drzwi i dnia nie starczy這ju na to wszytsko, co chcia豉by przeczyta." - s. 21.

 

"Streszczenie musi by lapidarne, rzeczowe i na temat. Czytanie jest nieuporz康kowane, nielinearne i niezmiennie n璚帷e. Streszczenie podsumowuje pewien temat, lektura go otwiera." - s. 22.

 

"砰cia nie mo積a w這篡 mi璠zy ksi捫ki, trzeba je tam znale潭." - s. 92.

 

"Czytelnik to kto zbli穎ny do biernego obserwatora. Kiedy pisa豉, by豉 po stronie aktywnego dzia豉nia." - s. 92.

 

"Ksi捫ki rzadko popychaj nas do konkretnego dzia豉nia. Upewniaj nas raczej w tym, co, by mo瞠 bezwiednie, pragn瘭i鄉y zrobi ju wcze郾iej. Si璕amy po nie, 瞠by znale潭 potwierdzenie dla naszych przekona." - s. 104.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Herman Hesse, Demian, PIW Warszawa 2001.

poniedzia貫k, 16 kwietnia 2012 20:05

"Ka盥y cz這wiek jest jednak nie tylko sob: stanowi równie jedyny , szczególny, w ka盥ym przypadku wa積y i osobliwy punkt, w którym krzy簑j si ze sob zjawiska tego 鈍iata, raz jeden tylko w ten w豉郾ie sposób i nigdy wi璚ej." - s. 8.

 

"Nie mog siebie nazwa wiedz帷ym. By貫m poszukuj帷ym i jestem nim dot康." - s. 8.

 

"砰cie ka盥ego cz這wieka jest drog ku samemu sobie." - s. 8.

 

"Ka盥y a do ko鎍a nosi ze sob szcz徠ki pozosta貫 od chwili jego stworzenia, resztki 郵uzu i skorup jakiego pra鈍iata. Poniektóry nigdy nie staje si cz這wiekiem, pozostaje 瘸b, jaszczurk, mrówk(...). Ka盥y jednak jest przejawem natury. Wszystkich nas wi捫e wspólnota pochodzenia, matka(...). Mo瞠my zrozumie si nawzajem, lecz wyja郾i samego siebie ka盥y mo瞠 tylko sam." - s. 8.

 

"(...) 鄉ier gorzki ma smak, jest bowiem narodzinami, i strachem, i l瘯iem przed straszliw nowo軼i." - s. 23.

 

"Przestraszy貫m ci, a wi璚 jeste l瘯liwy. Istniej wi璚 rzeczy i ludzie, których si obawiasz. Sk康 sie to bierze? Nie trzeba si nikogo ba. A je郵i kto si kogo boi, to dlatego, 瞠 udzieli temu komu jakiej w豉dzy nad sob." - s. 43.

 

"Je郵i(...) cz這wiek skieruje ca陰 swoja uwag i ca陰 wol na pewn okre郵on spraw z pewno軼i ów cel osi庵nie." - s. 62.

 

"Zawsze trzeba zadawa pytania, zawsze trzeba w徠pi." - s. 63.

 

"Ka盥y z nas musi sam dla siebie dochodzi, co dozwolone, a co zabronione - dla niego zabronione." - s. 71.

 

"W nas samych istnieje kto, kto wszystko wie, wszystkiego chce i wszystko lepiej robi ni my." - s. 97.

 

"Budzi造 si we mnie wizje, obrazy lub pragnienia, które odci庵a造 mnie od 鈍iata zewn皻rznego tak, i z obrazami tymi, snami i cieniami 篡貫m w bardziej realnym i aktywnym kontakcie ni z rzeczywistym moim otoczeniem." - s. 106.

 

"Je郵i cz這wiek, który koniecznie czego potrzebuje, znajdzie to, co mu potrzebne, nie daje mu tego przypadek, lecz on sam daje to sobie, w豉sne jego pragnienie i wola ku temu pprowadz." - s. 110.

 

"Nasz Bóg zwie si Abraxas i jest Bogiem i szatanem jednocze郾ie, mie軼i w sobie 鈍iat jasno軼i i mroku. Abraxas nie ma 瘸dnych zastrze瞠 wzgl璠em jakichkolwiek panskich my郵i ani pa雟kich sów. Lecz opu軼i pana z chwil, gdy stanie si pan nienaganny i normalny. Wówczas porzuci pan i poszuka sobie nowego garnka, w którym móg豚y gotowa swe idee." - s. 123.

 

"Z chwil, gdy nienawidzimy jakiego cz這wieka, nienawidzimy w jego obrazie czego, co tkwi w nas samych. Nie oburza nas bowiem co, czego w nas samych nie ma." - s. 127.

 

"Czu貫m, 瞠 i on zosta mi zes豉ny, 瞠 i z niego powraca這 wszystko cokolwiek mu dawa貫m, podwojone, z powrotem do mnie, 瞠 on tak瞠 by mi przewodnikiem czy te przynajmniej drog." - s. 137.

 

"Cz這wiek l瘯a si jedynie wtedy, gdy sam ze sob nie 篡je w zgodzie." - s. 152.

 

"Musi pan albo umie z tych pragnie zrezygnowa, albo pragn望 ich ca趾owicie i prawdziwie. Je郵i zdo豉 pan raz prosi tak, 瞠 w samym sobie b璠zie pan pewien spe軟ienia tej pro軸y, spe軟i si ona." - s. 166.

 

"Mi這嗆 nie powinna prosi ani 膨da. Mi這嗆 musi posiada si喚, dzi瘯i której dojdzie sama w sobie do pewno軼i. I wtedy nie j cokolwiek ci庵n望 b璠zie, ale ona zacznie przyci庵a." - s. 167.

 

"Pokocha i odnalaz samego siebie. Wi瘯szo嗆 ludzi jednak kocha po to, 瞠by siebie przy tym zatraci." - s. 168.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Jerzy Sosnowski, Linia nocna, WAB, W-wa 2002.

pi徠ek, 16 marca 2012 8:13

"stara貫m si mo磧iwie cz瘰to rozmawia z lud幟i, 瞠by zag逝szy w sobie t瘰knot." - s. 21.

 

"(...) zawsze lubi貫m 鈍ie瞠 warzywa; warzywa i spacery na 鈍ie篡m powietrzu, to jest gwarancja zdrowia." - s. 38.

 

"Moje najwy窺ze wyrazy entuzjazmu by造 przy niej ruchliwo軼i pnia, po którym skacze wiewiórka." - s. 45.

 

"Jak wiedzie, 瞠 to ty, nie powidok, marzenie zmysów." - s. 76.

 

"Nie samo cia這 mnie podnieca, ale ty w nim." - s. 77.

 

"(...) ca豉 wmówiona ci niewinno嗆, teraz porzucona dla mnie." - s. 77.

 

"Ci庵le za ma這 nagie s nasze cia豉, wci捫 zbyt blisko wstyd, 瞠 si stracili鄉y w sobie, 瞠 ju nigdy nie b璠zie jak dawniej - kiedy marzy豉 o s這dkim królewiczu, a ja o wyuzdanej królewnie." - s. 78.

 

"(...) zakl璚ie, by nigdy nie wróci豉 do siebie, eleganckiej i niedost瘼nej, by鄉y ju zawsze pozostali razem w tej chwili, w tej wiecznej i ulotnej jedno軼i, w tym blasku, który otwiera i zamyka ostatnie uderzenia wspólnego serca.

  A potem ciemno嗆(...). [zosta豉 ci po mnie] s這na lepko嗆, gor帷e ostrze, wspomnienie w mi瘯kim korytarzu p販i." - s. 78.

 

"Za du穎 ciebie we mnie. Za du穎 ciebie wokó mnie. Gdzie si podzia豉 moja pojedynczo嗆, moja swoboda, wsz璠zie tylko ty, we w這sach, pod skór, w gazecie, na ekranie, na plakatach, ulotkach, twój g這s s帷z帷y si z g這郾ików, twój zapach wype軟ia perfumerie, biura, toalety(...)." - s. 79.

 

"Nie mog pogodzi si, 瞠 odesz豉, wi璚 wci捫 ci 郵edz." - s. 100.

 

"(...) Ty mnie nie widzisz albo udajesz, 瞠 nie dostrzegasz, w ge軼ie zrozumienia dla mojego wariactwa, albo przeciwnie, okazuj帷, jak bardzo mnie lekcewa篡sz(...)." - s. 100.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Umberto Eco, Cmentarz w Pradze, Oficyna Literacka Noir sur Blanc, 2011.

poniedzia貫k, 27 lutego 2012 9:32

"Tobie o spó趾owaniu mówi ksi篹a ze wstr皻em, a sami wstaj codziennie z ó瞠k, gdzie je uprawiali; nie myj sobie nawet r彗 i id je嗆 i pi swojego Pana, 瞠by potem wydali go z siebie i wysika." - s. 21.

 

"Cywilizacja nie osi庵nie doskona這軼i, póki ostatni kamie z ostatniego ko軼io豉 nie spadnie na ostatniego ksi璠za i nie uwolni 鈍iata od tej ho這ty." - s. 21.

 

"Ludzie nigdy nie czyni z豉 w tak szerokim zakresie i z takim zapa貫m jak wtedy, gdy robi to z przekona religijnych." - s. 25.

 

"Kto powiedzia, ze kobiety to tylko namistka onanizmu, wymagaj jednak wi璚ej wyobra幡i." - s. 25.

 

"Kuchnia dawa豉 mi zawsze wi璚ej satysfakccji ni wspó鹵ycie p販iowe. Mo瞠 to pi皻no wyci郾i皻e na mnie przez ksi篹y." - s. 27.

 

"Rozkosze zwi您ane z dobr kuchni zaczynaj sie jeszcze przed jedzeniem, bo gotowanie jest zapowiedzi przyjemnosci." - s. 28.

 

"By czujnym nie znaczy stara si dowiedzie czego konkretnego. Wszystko, nawet rzezcy ma這 wa積e, mo瞠 kiedy sie przyda. Trzeba w szczególno軼i wiedzie to, czego zdaniem innych si nie wie." - s. 42.

 

"Niedobrze jest by zbyt wolnym i niedobrze jest tak瞠 mie wszystko, czego si potrzebuje. Nasi Ojcowie byli ubo窺i i szcz窷liwsi, bo utrzymywali kontakt z natur." - s. 64.

 

"A przecie sam pan widzi, 瞠 tutaj si umiera, i to gratis." - s. 160.

 

"Jestem nadal ch這pcem, 篡j z dnia na dzie, lubi ruch, 瞠by si rusza, powietrze, 瞠by oddycha. Umr, 瞠by umrze... I wszystko si sko鎍zy." - s. 169.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Normailer, Marilyn, W-wa 2005.

poniedzia貫k, 27 lutego 2012 9:15

"Zgodnie z logik transcendencji, ka盥a s豉bo嗆 zak豉da mo磧iwo軼i przysz貫j si造." - s. 20.

 

"Rodzimy si z podwójn psychik, wi璚 nasze 篡cie psychiczne mo積a porówna do obcych bli幡iaczych drzew, posiadaj帷ych dwie osobowo軼i: jedn, która podejmuje czekaj帷e nas 篡cie, drug, stanowi帷 karmiczny korze, który zachowuje pewne nie鈍iadomie wspomnienie innego 篡cia, z jakiego si wywodzimy, co wcale nie jest równoznaczne z tym, 瞠 skoro ka盥y z nas buduje 篡cie mentalne na dwóch ca趾owicie oddzielnych osobowo軼iach, wszyscy jeste鄉y schizofrenikami w staro鈍ieckim znaczeniu tego s這wa. Dwie osobowo軼i w obr瑿ie jednej istoty ludzkiej pozwalaj jej lepiej ocenia do鈍iadczenia, pod warunkiem, 瞠 te osobowo軼i spogl康aj mniej wi璚ej w jedym kierunku. Rozpad osobowo軼i polega na tym, 瞠 jedna z nich odmawia wszelkich zwi您ków z drug." - s. 48.

 

"Wszyscy jeste鄉y zgodni co do tego, 瞠 samotni, zamkni璚i w sobie ludzie miewaj bogate 篡cie wewn皻rzne." - s. 48.

 

"By豉 miar swego otoczenia - zwierciad貫m uczu, jakie wobec niej 篡wili inni, mia豉 tendencj do odp豉cania ka盥emu kochankowi jego w豉snymi zaletami." - s. 66-67.

 

"Kobiety stanowi luksus emocjonalny. I, oczywi軼ie, jak wszelkie luksusy, mog by lekcewa穎ne lub po膨dane. (...)najwy窺z nagrod w 鈍iecie m篹czyzn jest posiadanie u swego boku mo磧iwie najpi瘯niejszej i lojalnej kobiety. Bieg這嗆 seksualna jest bardziej powa瘸na ni sprawno嗆 w jakiejkolwiek dziedzinie sportu, poza dobrym prawym sierpowym." - s. 131.

 

"Dobry aktor w z貫j roli tylko trwoni energi - jego wysi趾i nie zostaj wynagrodzone poznaniem nowych stron w豉snej ja幡i. (...) 砰 z nieodpowiedni rol to tak, jak 篡 z nieodpowiednim partnerem i musie si z nim co noc kocha." - s. 144.

 

"Jest zwolenniczk dewizy Hemingwaya, 瞠 wszystko, co sprawia, iz czujesz si dobrze, jest dobre." - s. 161.

 

"Bo dobry aktor jest kim w rodzaju nekrofila - wchodzi w kontakt z bohaterem, którego gra, zamieszkuje rol w sposób, w jaki upiór nawiedza cia這." - s. 196.

 

"M篹czyzna... nie czuje, 瞠 pomyli romans z wieczn mi這軼i(...)." - s. 255.

 

"Podró瞠 s jak narkotyk u鄉ierzaj帷y bezsens 篡cia." - s. 262.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Agnieszka Osiecka, Czarna wiewi鏎ka, W-wa1989.

poniedzia貫k, 27 lutego 2012 8:53

"spotykamy si oczami" - s. 6.

 

"zastrzeli u鄉iech" - s. 9.

 

"my郵 podwa穎na przez drug my郵" - s. 9.

 

"(...) By豉m robaczywa, k喚bi造 si we mnie robaki strachu(...)." - s. 12.

 

"Powiada Gombrowicz przecie, 瞠 nieustannie b豉znujemy, dajemy przedstawienie, odgrywamy ca貫 dramaty i farsy w lustrach ludzkich oczu, jeste鄉y tacy, jakimi nas chc." - s. 13.

 

"Topornie jej to idzie. 疾 j ten cz這wiek przerasta, to jest oczywiste, ale jest tu co wi璚ej, mo瞠 go jeszcze dobrze nie zna. Niektórzy ludzie s jak bardzo grube ksi捫ki, a jeszcze inni jak ksi捫ki napisane szyfrem, tych opowiedzie si nie da albo z najwi瘯szym trudem." - s. 14.

 

"Odzwyczajenie od obecno軼i." - s. 17.

 

"W徠ki pozornie logiczne, przyja幡ie utrzymywane z lenistwa(...)." -s. 23.

 

"Wida, 瞠 przywyk豉 do czekania." - s. 23.

 

"asze zachowania wzgl璠em siebie to pasmo niezr璚zno軼i. D逝biemy sobie nawzajem w sercach, w oczach, w w徠robach, straszymy si, sprawdzamy, przewiercamy na wylot. Duchowa strona cz這wieka nie podlega 瘸dnej ochronie. To a 鄉ieszne: na robienie zwyk造ch domi窷niowych zastrzyków trzeba mie specjalne pozwolenie, ale majsterkowa przy duszy ludzkiej mo瞠 praktycznie ka盥y, kto zechce(...)." - s. 54.

 

"Jak to dobrze zobaczy nagle kogo wa積ego - z oddali. Z niecz瘰tej przecie perspektywy. Jak okr皻. Kiedy sunie ku nam. Zbli瘸 si ku nam. Ten, kogo widujemy codziennie z odleg這軼i kilku centymetrów - nagle, sk康, z hen daleka, nadci庵a ku nam." - s. 88.

 

"(...) Ludzie doskonale nawet przygotowani na smier kogo bliskiego, pod鈍iadomie maj nadziej, 瞠 kiedy, którego dnia, b璠 to wszystko mieli za sob. Minie pogrzeb, potworne spotkanie z rodzin, pierwsze dni w pustym domu, i w ko鎍u sko鎍zy si ten koszmar, on (ona) wróci do domu i wszystko sobie spokojnie przy herbacie opowiedz." - s. 89.

 

"Wbrew pozorom by貫m przekonany, ze kobiety niewierne s w istocie bardziej zdolne do wielkiej mi這軼i ni te czyste i uparcie monogamiczne. Kobieta niewierna, dopuszczaj帷 ruch i zmian w 鈍iecie seksu, sk康 doskonale to wie lub wyczuwa, czym ten jeden jedyny cz這wiek góruje - czym ró積i si od wszystkich pozosta造ch i wszystkiego innego: jego kocha w natchnieniu. Tak kobiet o wiele trudniej jest leczy i wyleczy ni dziewczyn monotonnie przytroczon do m篹czyzny." - s. 89.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Ernesto Sabato, Tunel, wyd. Puls.

poniedzia貫k, 27 lutego 2012 8:32

"Zbiorowisko dziwnych maniaków zajadaj帷ych kanapki." - s. 19.

 

"Istniej w spo貫cze雟twie warstwy poziome, sk豉daj帷e si z osob o podobnych gustach(...)." - s. 22.

 

"Moja g這wa jest jak ciemny labirynt. Czasem powstaj w niej b造ski, które o鈍ietlaj niektóre korytarze. Nigdy jednak nie mog dociec, dlaczego robi pewne rzeczy." - s. 36.

 

"(...) wzrok jej z豉godnia, jakby proponuj帷 mi most, lecz most ten zdawa si by chwilowy i kruchy, zawieszony nad przepa軼i." - s. 41.

 

"- Nie wiem, co zyska pan, widuj帷 mnie. Wszystkim, którzy si do mnie zbli瘸j, przynosz ból." - s. 41.

 

"Wzruszam si szczegó豉mi, nie za ogólnikami." - s. 43.

 

"Wzruszy mnie bardzo podpis:<<Maria>>. Zwyczajnie:<<Maria>>. Ta prostota napawa豉 mnie rado軼i, gdy wskazywa豉 na to, 瞠 dziewczyna ju tkwi豉 w moim 篡ciu i w pewnym stopniu nale瘸豉 do mnie." - s. 50-51.

 

"Ach, te stany szcz窷liwo軼i, jakie one s krótkotrwa貫..." - s. 51.

 

"Przypomnia豉 mi si jej nie鄉ia這嗆, pierwsza ucieczka. Zacz窸a mnie zalewa fala bezbrze積ej czu這sci. Wyda mi si kruchym, nierealnym dzieckiem, zagubionym w tym 鈍iecie okrutnym, pe軟ym brzydoty i n璠zy.(...) Ona by豉 w ka盥ym calu taka jak ja." - s. 53.

 

"Dozna貫m wra瞠nia, 瞠 moja anonimowa mi這嗆, któr徙ielegnowa貫m w ci庵u d逝gich lat samotno軼i, skoncentrowa豉 si w Marii." - s. 54.

 

"砰 to znaczy budowa przysz貫 wspomnienia." - s. 55.

 

"Moje w徠pliwo軼i i indagacje oplata造 wszystko jak liany, które oplataj i dusz drzewo parku swoj potworn sieci." - s. 66.

 

"Pami皻am, jak ojciec Desdemony powiedzia do Otella, 瞠 kobieta, która oszuka豉 ojca, zdolna jest oszuka innego m璚zyzn." - s. 74-75.

 

"砰cie wydaje si olbrzymim koszmarem, z którego mo積a si wyzwoli jedynie przez 鄉ier b璠帷 niejako przebudzeniem." - s. 78.

 

"Wa積y list nale篡 przetrzyma co najmniej przez dzie, póki si nie przemy郵i wszytskich mo磧iwych skutków." - s. 106.

 

"(...) Mi這嗆 nale篡 przyj望 tak, jaka jest(...)." - s. 117.

 

"Nie wiem, ile up造n窸o czasu, tego zegarkowego, anonimowego  i uniwersalnego, który jest obcy naszym uczuciom, naszym losom, naszym powstaj帷ym i sypi帷ym si w gruzy mi這軼iom, naszym oczekiwaniom 鄉ierci." - s. 121.

 

"砰li鄉y niejako w korytarzach czy tunelach równoleg造ch, nie wiedz帷, 瞠 idziemy obok siebie jednocze郾ie, by spotka si u wylotu przed scen przeze mnie namalowan, jak przed kluczem przeznaczonym tylko dla niej jak przed tajemnym znakiem, po którym mia豉 pozna, ze ja ju tam by貫m, 瞠 korytarze nareszcie sie po陰czy造 i godzina spotkania nadesz豉." - s. 122.

 

"W ka盥ym razie istnia tylko jeden tunel, ciemny i samotny: mój tunel, w którym przebieg這 moje dzieci雟two, moja m這do嗆, ca貫 moje 篡cie." - s. 122.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Wywiad z re篡serk Malgorzat Szumowsk prowadzi Agnieszka Jucewicz, Wysokie Obcasy 28 stycznia 2012.

pi徠ek, 17 lutego 2012 14:54

"(...) czasem nie mog ju znie嗆, 瞠 ka盥y dzie potrafi wygl康a podobnie." - s. 10.

 

"Poczu豉m, 瞠 zaczynam si starze. Przez rutyn. Zawsze mia豉m mas si witalnych, a tu mnie nagle ta stagnacja zacz窸a zjada."

 

"Rodzin trzeba tworzy, trzeba w ni wierzy, ale jakkolwiek by to brzmia這, nie uto窺amia si z ni w stu procentach. Zostawi przestrze dla siebie."

 

"Rodzina jest pu豉pk. Bo zawsze na pewnym etapie pojawia si wypalenie albo brak relacji z partnerem, albo zbytnie skupienie si na dziecku, znudzenie. I ta rutyna, brak nami皻no軼i, nie tylko seksualnej, ale takiej wielkiej, nami皻nej mi這軼i, s dla mnie najstraszniejsze. Pojawia si jaka ogromna t瘰knota, pustka.

  Wi璚 tak, rodzina jest pu豉pk, ale samotne 篡cie i zmienianie nieustannie partnerów jest tak sam pu豉pk, je郵i nie wi瘯sz."

 

"- Mo積a stworzy zwi您ek, w którym temperatura jest ca造 czas wysoka?

 - My郵, 瞠 jedynym antidotum na to wszystko jest pasja, nie praca, tylko pasja - to znacznie wi璚ej. Tam mo瞠sz realizowa swoje nami皻no軼i, t瘰knoty, pragnienia (...).

  Jak nie masz takiego miejsca, to si zaczynasz starze gdzie w 鈔odku, ale mo瞠 s takie pary, mo瞠 to zmienia si w jak捷 inn form uczucia, spokojn, dobr, m康r."

 

"Ale to chyba cz瘰te, 瞠 kobiety dopiero ko這 czterdziestki odnajduj swój styl. (...) Chyba dlatego, 瞠 si nabiera pewno軼i siebie." - s. 12.

 

"Ca貫 篡cie sz豉m za swoim g這sem wewn皻rznym i on mnie jak do tej pory nigdy nie zawiód." - s. 12.

 

"Dzieci wszystko rozumiej. To jest szokuj帷e, jak bardzo. Musisz im powiedzie prawd, bo one ci przy豉pi na ka盥ym najmniejszym k豉mstwie." - s. 12.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

"Chcia豉bym Ci tylko powiedzie...", re. Ma貪orzata Imielska 2006.

pi徠ek, 17 lutego 2012 14:31

"Ja te by豉m kiedy twoj kochan córeczk."

 

"Z reszt to ja jestem chora, a nie ty i mo瞠 tylko ja."

 

"Wiem, 瞠 nie chcia豉, 穋=ebym wysz豉 za kogo, kto jest stamt康. Para wariatów, co? Ale radz sobie. Radzimy sobie!"

 

"Normalny, zwyk造 szary dzie. Po prostu kolejny raz nie dosta豉m pracy w kolejnej z kolei firmie."

 

"Czuj, jakby od 鈍iata odgradza豉 mnie gruba 軼iana. Ja podchodz do tej 軼iany i mówi, 瞠 jej nie ma, ale ona jest. Nienaruszona jak niebo i wszech鈍iat."

 

"Oni lepiej wiedzieli, co mam robi. Je嗆, ale nie za ma這, nie za du穎. I嗆 na zaj璚ia, ale nie za wolno, nie za szybko..."

 

"Mamo, ja nie walcz z Tob, ja walcz z sob!"

 

"Nigdy nie jestem sama. Zawsze kto do mnie mówi."

 

"Ci, od tego g這su, mog wszystko. Musisz robi, co ci ka膨."

 

"Tak bardzo chcia豉bym wierzy, 瞠 to wszytsko jest po co. 疾 te g這sy maj jaki sens, 瞠 co znacz, 瞠 maj jakie emocje."

 

"Gdzie tam w 鈔odku my郵a豉m, 瞠 mo瞠 ten rok si nigdy nie sko鎍zy."

 

"Bo przy nim nie musz udawa, 瞠 jestem bardziej normalna, ni jestem, a przy wszystkich innych tak."

 

"Ju nie mog. Nic nie mog. Boj si."

 

"Mo瞠, gdyby Ty tu byla... Nie! Nie mog豉by!"


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

To jest Twoje 篡cie

poniedzia貫k, 13 lutego 2012 21:00

To jest 篡cie

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Powr鏒 wnuczki dla Nagrody, Wysokie Obcasy nr 4 (659), wywiad z Paul Markovitch

poniedzia貫k, 13 lutego 2012 15:45

"Dzieci potrafi reagowa emocjonalnie, zachwyca si i dziwi. Z wiekiem traci si wra磧iwo嗆. Zaczyna si przechodzi do porz康ku dziennego nad absurdami dnia codziennego, godzi si z niesprawiedliwo軼i, przyzwyczaja do kompromisów." - s. 34.

 

"Moich rodziców zawsze goni這 po 鈍iecie, ju wcze郾iej szukali bezpiecznych przystani, w豉snych wysp szcz窷liwych. Przymusowa emigracja od zgie趾u pomog豉 im zebra my郵i, wyciszy si, zastanowi, kim naprawd s." - s. 34.

 

"Ka盥a biografia wymaga selekcji chwil, zapachów, kolorów minionych lat. 砰cie rozchodzi si wieloma drogami - jak paj璚zyna." - s. 35.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Julie Powell, Julie & Julia. Rok niebezpiecznego gotowania, 安iat Ksi捫ki, W-wa 2009.

pi徠ek, 10 lutego 2012 16:36

"(...) seks nie by tak cudowny jak kiedy czytanie o nim." - s. 17.

 

"Wysz豉m za m捫. Niechc帷y. Nie wiem kiedy." - s. 24.

 

"My郵a豉m <<dwadzie軼ia dziewi耩 lat, nigdy nie b璠 mia豉 dzieci ani prawdziwego zawodu, (...) umr samotnie (...), a smród dotrze na korytarz dopiero po dwóch tygodniach.>>" - s. 25.

 

"- Kocham ci.

 - Kochasz mnie? A kto kocha ciebie?" - s. 52.

 

"Ma鹵e雟two nie jest dla wszystkich." - s. 98.

 

"Wszyscy wiedz, 瞠 istnieje seksowne jedzenie, natomiast nie mówi si, 瞠 istniej tak瞠 dania seksowne w wykonaniu." - s. 223.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Stanley F. Buchthal, Bernard Comment, Marilyn Monroe - Fragmenty. Wiersze, zapiski intymne, listy, Wydawnictwo Literackie 2011.

pi徠ek, 13 stycznia 2012 19:59

"W trakcie roku zdarza造 si dni lub tygodnie, kiedy tylko okazjonalnie mia豉m ch耩 na towarzystwo, gdy akurat mi to odpowiada這 - tak mnie zajmowa這 czytanie, 瞠 ka盥a próba przystosowania si do sytuacji, która wygl康a這 na cho熲y troch niepokoj帷, stawa豉 si wyczerpujaca - pewnie by豉m straszna introwertyczk." - s. 25.

 

"Wydaje mi si, 瞠 dzieci przejawiaj niekiedy nadzwyczajn spostrzegawczo嗆 i przenikliwo嗆 oraz pewne g喚boko ludzkie cechy, które trac w procesie dorastania." - s. 27.

 

"S康z, 瞠 reaguj zbyt emocjonalnie tam, gdzie nie nale篡 - gdyby tak jednak nie by這, pewnie bym si nudzi豉." - s. 31.

 

"Tylko cz御tka nas mo瞠 dotkn望 drugiego cz這wieka(...). Mo瞠my dzieli si jedynie cz御tk, któr inni s zdolni zrozumie i tak oto jeste鄉y prawie sami. (...) w najlepszym razie nasz rozum mog豚y zaj望 si szukaniem samotno軼i drugiego cz這wieka." - s. 45.

"Bez pozy

nas逝chiwa emocji w ciele

s逝chaj oczyma." - s. 59.

 

"(...)M這de wysmuk貫 drzewa

które rosn w bólu." - s. 69.

 

"[nie b璠獧 wstydzi si swojej wra磧iwo軼i -

taka jest rzeczywisto嗆

a ja mam odczucia

silnie nacechowane seksualnie odczucia

od dziecka (...)." - s. 79.

 

"Wiem, jak ludzie niekonwencjonalnie potrafi si zachowywa - zw豉szcza ja - nie bój si mojej wra磧iwo軼i lub korzystania z niej( ...)." - s. 79.

 

"(...) nie wstydzi si 瘸dnych uczu

          równie nie lekcewa篡 ich

          tak 豉two

nie 瘸這wa, 瞠 powiedzia豉m to, co powiedzia豉m,

je瞠li my郵a豉m tak naprawd

nawet, gdy to spotyka si z niezrozumieniem - (nie stara si zbytnio nikogo przekonywa do przyczyny - chyba 瞠 naprawd tego chc - albo naprawd tak czuj)." - s. 85.

 

"(...) mam poczucie, 瞠 rzeczy nie dziej si naprawd, ale 瞠 gram jak捷 rol(...)." - s. 120.

 

"(...) dlaczego czuj si w mniejszym stopniu cz這wiekiem ni inni (zawsze w jaki sposób czu豉m si podcz這wiekiem) (...)." - s. 121.

 

"Uwa瘸m, 瞠 szczero嗆 i prostota i bezpo鈔ednio嗆, do których d捫 s cz瘰to brane za czyst g逝pot(...)." - s. 124.

 

"Im wi璚ej o tym my郵, tym bardziej dociera do mnie to, 瞠 nie ma odpowiedzi, 篡cie jest po to, 瞠by je prze篡(...) (na pewno nie jest 豉twe). Teraz, kiedy chc 篡 i nagle czuj si nie staro, nie przejmuj si starymi sprawami(...)." - s. 125.

 

Ludzie czasami s jak komety - "pojawiaj si nie wiadomo sk康 i odchodz w nieznane". Ale zostawiaj 郵ad, trwa造 rys w naszej pami璚i, tatua wspomnie. - s. 146.

 

"Zosta zabity tak, jak zabija si sen." - s. 146.

 

"Nie wiadomo, na kogo spadnie odpowiedzialno嗆 za ból przebudzenia (...)." - s. 150.

 

"Zawsze na wiosn ziele [m這do嗆] jest zbyt ostra - cho subtelno嗆 kszta速ów jest s這dka/豉godna i niepewna - toczy na wietrze zawzi皻 walk w nieustannym dr瞠niu.

(...)

My郵, 瞠 jestem bardzo samotna, nie potrafi si skoncentrowa." - s. 153.

 

"Nikt nie zna ani nie mo瞠 w pe軟i zrozumie drugiego [cz這wieka] (...) sk康 mamy wiedzie o cierpieniach drugiego cz這wieka sprzed lat, a tym bardziej o wszystkim, co ze sob wlecze, w najlepszym razie trzeba mie dla niego  szeroki margines(...)." - s. 155.

 

 

"Z kobietami [i m篹czyznami] bywa ró積ie, przychodz i odchodz, jednego dnia s najdro窺zymi kochankami, a drugiego zaraz wrogami. A przyjaciel jest na sta貫. Co jak brat. Sta go na lojalno嗆, a zw豉szcza brak fochów, bo nic was nie 陰czy. Mo瞠 by i 篡czliwy, i obiektywny. Twoje sprawy go obchodz, ale nie dotycz. Wpadnie, pogada i pójdzie, jednk zawsze gdzie tam jest." - s. 167.

 

"Tak si ciesz, 瞠 istniejesz i 瞠 篡j w ty"m samym czasie, co ty." - s. 185.

 

"wiem, 瞠 jeste鄉y sentymentalne

                            instrumentalne

                            sentymentalne

                            czysto incydentalne

                            przypadkowe." - s. 187.

 

 

"(...) zawsze podziwia豉m m篹czyzn, którzy maj wiele kobiet.

        Pewnie tak musi by, gdy jest si dzieckiem niezaspokojonej kobiety. Monogamia jest czcz ide." - s. 189.

 

"(...) dzi瘯uj za zrozumienie i za odmian mojego 篡cia - chocia je odmieni貫, nadal jestem zagubiona - chodzi o to, 瞠 nie mog si pozbiera(...)." - s. 217.

 

"(...) nie mog si przyzwyczai do tego, 瞠 on mnie kocha i ca造 czas czekam, 瞠by przesta mnie kocha - chocia mam nadziej, 瞠 nigdy nie przestanie." - s. 229.

 

"Uwa瘸m, 瞠 oni [lekarze] powinni si czego nauczy, ale ich interesuj tylko rzeczy, które wyczytali z ksi捫ek. (...) mo瞠 dowiedzieliby si czego wi璚ej od 篡wej, cierpi帷ej ludzkiej istoty." - s. 237.

 

"Tak, ludzie chc dotrze na ksi篹yc, ale bij帷e serce bli幡iego zdaje si ich nie interesowa." - s. 239.


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (5) | dodaj komentarz

Clive Staple Lewis, Dop鏦i mamy twarze. Mit opowiedziany na nowo, Krak闚 2010.

pi徠ek, 13 stycznia 2012 19:50

"Im mniejsze, tym zlo郵iwsze - mówi nasze przys這wie." - s. 19.

 

"Nie nale篡 l瘯a si niczego, co daje nam natura." - s. 22.

 

"Miejsca 鈍i皻eotacza ciemno嗆. Przynosz one 篡ciodajn moc, ale nie wiedz i s這wa, którymi chcemy je ogarn望. 安i皻a m康ro嗆 nie jest jasna i rzadka jak woda, ale g瘰ta i ciemna jak krew." - s. 63-64.

 

"砰jemy w sieci; nie wyprujesz z niej nitek, ani nie wszyjesz nowych." - s. 104.

 

"Kocha, a potem utraci to, co kochali鄉y - to wpisane jest w nasz natur." - s. 105.

 

"Ludzie najbardziej wstydz si rzeczy, których nie mog zmieni." - s. 134.

 

"Ma鹵e雟two nakazane jest prawem i zwyczajem, a nie przez natur. Ma鹵e雟two zgodnie z natur to jedno嗆 m篹czyzny, który zach璚a, z kobiet, która daje mu swoje pozwolenie." - s. 176.

 

"Wszyscy maj w sobie bosk krew, gdy bóg jest w ka盥ym z nas. Jeste鄉y jednym." - s. 176.

 

"Tak瞠 dobry cz這wiek mo瞠 sta si wyj皻ym spod prawa uciekinierem." - s. 177.

 

"Trudno liczy na m篹czyzn, nawet tych najwierniejszych. Ich serce nigdy nie oddaje si w pe軟i 瘸dnej sprawie, bo na przeszkodzie staje im jaki drobiazg - gód, pragnienie, sen, dowcip lub kobieta, a wtedy b璠 dla ciebie bezu篡teczni, dopóki nie zaspokoj swoich ch皻ek." - s. 177.

 

"Przyja潯 oznacza wolno嗆." - s. 210.

 

"Powinnas by pos逝szna bogu, który jest w tobie, a nie temu we mnie." - s. 210.

 

"Nie przestan ci kocha, cho熲y mia豉 przede mn setki tajemnic." - s. 210.

 

"Mi這嗆 mo瞠 okaza si w dziewi璚iu dziesi徠ych nienawi軼i, lecz wci捫 nazywa si mi這軼i." - s. 307.

 

"Powinna by pos逝szna bogu, który jest w tobie - s逝chaj rozumu, opanowania, samodyscypliny." - s. 346.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Izabela Szolc, Naga, wyd. Amea 2010.

czwartek, 12 stycznia 2012 15:54

"Czuj si punktem. Nie mog si rusza. Nie mam gdzie pój嗆. Nie potrafi si zmieni." - s. 8.

 

"Nie pami皻am swoich snów. Mo瞠 to one, a mo瞠 z這嗆 i 瘸l, ze istnieje kolejny dzie, chocia 鈍iat powinien si sko鎍zy, budz we mnie t pustk. Bezruch."  - s. 8-9.

 

"Nie, czysto嗆. Niewinno嗆 [cia豉] bez historii, bez tajemnicy. To cia這, które czeka.

  Mog這by by cia貫m 好ie磬i." - s. 9.

 

"Potrafi swojemu cia逝 sporo narzuci, od wielu rzeczy si powstrzyma. Pozbawi jedzenia, rado軼i, ta鎍a, by tylko znikn窸o to cia這." - s. 11.

 

"ó磬o jest w御kie, panie雟kie." - s. 12-13.

 

"Nie jestem g逝pia, wiem, 瞠 uczucia mijaj. (...) Uczucia brzydko si starzej." - s. 20.

 

"Okazuje si, 瞠 mi這嗆 mo瞠 wyró嗆 z zaprzecze, z niedostatku." - s. 20.

 

"Cz這wiek, którego kocham powinien szanowa mój strach, l瘯, z這嗆." - por. s. 24-25.

 

"Budz si w 鈔odku pustego ó磬a; pustka uwiera. Nie mog le瞠, nie chce mi si wstawa." - s. 28.

 

"D這nie na piersiach, brzuchu, udach. Poca逝nki, których potrzebowa豉m jak chleba. (...) Mi這sna mapa, wytyczona oraz sprawdzona niczym klasyczny przepis na kuchenny afrodyzjak." - s. 56.

 

"Zastanawia造鄉y si, czy, w odpowiednim czasie, ka盥a spotka m篹czyzn, który j tego wszystkiego nauczy, i czy ten m篹czyzna nie porani jej za bardzo - tu, w sercu." - s. 87.

 

"My郵 o zabijaniu albo o odzyskiwaniu w豉snego 篡cia." - s. 99.

 

"Urodzi豉m sam siebie: kobiet. By豉m matk." - s. 102.

 

"Venite ad me! Chod do mnie!

Dormi supra me. Poó si na mnie.

Proximus me. Tu przy mnie.

Amores mortuus sum. Umar豉m z mi這軼i." - s. 135.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Amelie Nothomb, Tak wysz這, Warszawa 2009.

czwartek, 12 stycznia 2012 15:47

"Umar u pana, nie w kuchni, nie w banku, nie we w豉snym ó磬u. Ten osobnik zaczeka, a znajdzie si u pana, 瞠by wyzion望 ducha." - s. 5-6.

 

"Je郵i umar na pa雟kiej kanapie, nie mo瞠 pan ju na niej usi捷. Je郵i wyzion掖 ducha przy pa雟kim stole, musi pan przywykn望 do dzielenia z nim posi趾u." - s. 6.

 

"Kiedy si sko鎍zy dwadzie軼ia pi耩 lat, ka盥e spotkanie jest powtórk." - s. 13.

 

"(...) pracowa豚ym teraz z kolegami w biurze. Jak mog貫m zmarnowa tyle lat 篡cia na zaj璚ie, po którym zosta這 mi tak niewiele wspomnie?" - s. 50.

 

"Zawsze tak jest; kiedy przestaje si szuka informacji, same si znajduj." - s. 53.

 

"Najpi瘯niejsze marzenia rodz si w trakcie wykonywania najg逝pszych prac." - s. 53-54.

 

"Od kiedy pan tu jest, czuj, 瞠 istniej." - s. 59.

 

"By mo瞠 sekret cz這wieka nie tkwi w tym, co mo積a o nim powiedzie." - s. 61.

 

"Pami皻a si to, co szokuje, co przeszkadza lub to, co urzeka." - s. 62.

 

"Nie musz mie pani przez ca造 czas przy sobie. Zale篡 mi na pani obecno軼i, 瞠by j czu w domu, 瞠by j s造sze." - s. 80.

 

"Z pewno軼i podgl康acz nie znosi by obserwowany, tak jak nauczyciel nie lubi by pouczany." - s. 89-90.

 

"Trzeba s逝cha wy陰cznie g這su w豉snych pragnie." - s. 91.

 

"K豉mstwa posiadaj osobliw w豉dz; ten, kto je wymy郵i, podporz康kowuje si im." - s. 106.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Drogowskazy 篡ciowe

niedziela, 08 stycznia 2012 12:32

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Nad磨b Mahfuz, Rozmowy nad Nilem, 安iat Ksi捫ki, Warszawa 2008.

niedziela, 08 stycznia 2012 12:28

"Trzydziestopi璚ioletnia stara panna(...). Lata wycisn窸y na niej swoje pi皻no, widoczne w leciutkich jak puszek zmarszczkach wokó k帷ików oczu i ust. Patrz帷 na ni, my郵a這 si o pustej, okrutnej sucho軼i naczynia, które nigdy nie zosta這 nape軟ione wod." - s. 19.

 

"No có, kobieta zawsze musi kocha... jakiego 豉jdaka." - s. 20.

 

"Kto si rozgl康a dooko豉, ten nie dociera do celu." - s. 25.

 

"- Wpad豉by na chwilk?

 - Raczej na sta貫."

- s. 26-27.

 

"No tak, jeste 豉dna. W twoim spojrzeniu kryje si utajona si豉. Kandyzowany daktyl z tward pestk. Masz spojrzenie dziewczynki, ale kiedy zmarszczysz czo這, emanuje z ciebie kobieca przewrotno嗆.

  Jaka rola by ci odpowiada豉? Mo瞠 dziewczyny w <<Tajemnicy jeziora>>?

 - A co to za rola? - spyta豉.

 - M這dej Beduinki zakochanej w chytrym my郵iwym, z tych, co traktuj mi這嗆 jako rozrywk. Z pocz徠ku on j lekcewa篡, jednak ona daje mu nauczk i zaczyna wodzi go za nas." - s. 35.

 

"Teatr to synteza. W teatrze ka盥e s這wo musi mie znaczenie." - s. 55.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

"Ach, 酥ij, kochanie..."

鈔oda, 04 stycznia 2012 18:15

"W górze tyle gwiazd,
W dole tyle miast,
Gwiazdy miastu daj zna,
疾 dzieci musz spa.

Ach, 酥ij kochanie,
je郵i gwiazdk z nieba chcesz - dostaniesz,
Czego pragniesz, daj mi zna,
Ja ci wszystko mog da,
Wi璚 dlaczego nie chcesz spa?

Ach, 酥ij bo noc,
kiedy gwiazdy si na niebie z這c,
Wszystkie dzieci, nawet z貫,
Pogr捫one s we 郾ie,
A Ty jedna tylko nie.

Aaa, aaa, by造 sobie kotki dwa,
Aaa, kotki dwa,
szarobure, szarobure obydwa.
Ach, 酥ij bo w豉郾ie,
ksi篹yc ziewa i za chwil za郾ie,
A gdy rano przyjdzie 鈍it,
ksi篹ycowi b璠zie wstyd,
疾 on zasn掖, a Ty nie."

 

tekst: Ludwik Starski


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

"Aaa, kotki dwa..."

鈔oda, 04 stycznia 2012 18:13

"Aaa, kotki dwa,
szarobure obydwa,
jeden du篡, drugi ma造
oba mi si spodoba造.

Aaa, kotki dwa,
szarobure obydwa,
nic nie b璠 robi造,
tylko ciebie bawi造."

s這wa: Zofia Rogoszówna


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

"W pokoiku na stoliku..."

鈔oda, 04 stycznia 2012 18:10

"W pokoiku na stoliku, sta這 mleczko i jajeczko
przyszed kotek, wypi mleczko, a ogonkiem zbi jajeczko
przysz豉 mama, kotka zbi豉 a skorupki wyrzuci豉
przyszed tata, kotka schowa, a mamusi poca這wa."

 

廝ód這

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Agnieszka Drotkiewicz, Teraz, wyd. Archipelag.

pi徠ek, 30 grudnia 2011 8:44

"(...) do 篡cia potrzebny jest Inny." - s. 9.

 

"(...) i ju wiesz, 瞠 wszystko na nic, 瞠 nie pasujesz do niego (...)."

"Te ciasta s ksi捫k - traktatem twojego przywi您ania i uwielbienia. Tyle 瞠 m篹czy幡i nie znaj j瞛yków, w jakich piszemy takie ksi捫ki." - s. 15.

"Patrzysz na siebie w lustrze i nie mo瞠sz uwierzy, jak to si dzieje. Przecie jeste zupe軟ie inna. Wewn徠rz to jeste ty." - s. 16.

"B康幟y realistami, 膨dajmy niemo磧iwego." - s. 17.

"Zakocha si w kim wbrew jego woli to odwrotno嗆 lodów podwójnie czekoladowych." - s. 18.

 

"[Zwi您ek jest] po to, 瞠by by這 trudniej. Ale ciekawiej. Pomy郵 tylko: 陰cz帷 twoje szcz窷cie ["bo ty masz klucz do niezale積o軼i, do niepotrzebowania siebie nawzajem"] i mój niefart..." - s. 24.

 

"Najgorsze jest to, 瞠 tak trzeba si stara. Ukrywa przed 鈍iatem swój gód, swoje nienasycenie, t mysz, która ci庵le domaga si uwagi, ciep豉(...). A przecie nie jestem mniej warta od tych, które s szcz窷liwe. Wyjmuj zeszyt i pisz: marzenia. S逝膨 do tego, 瞠by przetrwa(...)." - s. 32.

"Warunki socjalne determinuj w du篡m stopniu rozwój emocjonalno-duchowy jednostki." - s. 52.

 

"Kobiecie samotnej czas wolny nie jest do szcz瘰cia potrzebny, dlatego kobieta samotna nie powinna go mie. Niech samotne pracuja bez wytchnienia. Rodzina za to potrzebuje czasu." - s. 92.

"To tak 豉dnie wygl康a, tylko 瞠 kto powinien na to patrze. A tu nikt nie patrzy. (...) A tak mi si wydaje, jeszcze nie tak dawno by豉m osob, na któr kto patrzy, której kto s逝cha. Chc by osob! Cz這wiek jest w ko鎍u istot spo貫czn, rodzi si w relacji z kim drugim." - s. 93.

"Ja wiem, 瞠 wszystko kosztuje, 瞠 w ka盥ej chwili trzeba p豉ci za ka盥 chwil." - s. 94.

"Tak trudno jest prze篡 篡cie o w豉snych si豉ch. Nie tylko kiedy jest si samotn osob." - s. 109.

"No... tyle jest strategii 篡ciowych, 瞠 czasem nie wiadomo, któr pocztówk do nieba mam wys豉. Rozumiesz? Jakby lepi swoje 篡cie uparcie, przyprawia, wk豉da kwiaty do puszek, czy narobi szumu i oddali si?" - s. 110.

 

"Odporna na wszystko teflonowa powierzchnia moich uczu zosta豉 zadrapana. To si zdarza." - s. 113.

 

"M篹czyzna nie pyta o drog. M篹czyzna to cisza, a potem oklaski. M篹czyzna to pude趾o, do którego kobiety bezmy郵nie wrzucaj swoje marzenia. A potem maj pretensje, ze wyjmuj co nieco innego ni to, co w這篡造 do 鈔odka. I t逝k na o郵ep: mia貫 by inny!" - s. 150.

 

"Skoro tak trudno dowiedzie si, "kim jest m篹czyzna", zainwestujmy chocia w ma貫, skromne dzia豉nie oddolne: dowiedzmy si nawzajem, co lubimy. Wypisa豉m ró積e kategorie, w których warto zna zdania drugiej osoby: ulubione wino, kawa z mlekiem czy bez, podró瞠: Wschód czy Zachód; rano czy wieczorem; ulubiony styl w architekturze." - s. 150-151.

 

"Na bagnach dojrzewaj 簑rawiny, marzenia opadn jak jesienne li軼ie, tyle tylko, 瞠 z kawa趾ami naszego mi瘰a. Pozby si z逝dze i nadal 篡 to jednak pewna harcerska umiej皻no嗆." - s. 163.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Jeanette Winterson, Wolno嗆 na jedn noc, Pozna 2000.

鈔oda, 21 grudnia 2011 23:37

"W ci庵造m ruchu, 瞠by unikn望 rozpoznania. W ci庵造m ruchu, 瞠by poznawa." - s. 7.

 

"Ka盥y tulipan jest zupe軟ie inny, cho wszystkie takie same. Zró積icowanie wewn徠rzgatunkowe, cecha, któr tulipany dziel z lud幟i." - s. 11.

"Nigdy nie tra rezonu. Nawet wtedy, gdy pope軟isz b陰d. W Allachu nie ma z貫j drogi. Istnieje tylko ta, która ci wyznaczona." - s. 15.

 

"Dla mnie te dni nigdy si nie sko鎍z. Ja zawsze jestem tutaj, z ni w tej komnacie, a je郵i nie ja, to odcisk mnie samej - skamielina mojej mi這軼i, któr ty odkrywasz." - s. 21.

 

"Co tam 鄉ier, co tam 篡cie, jest rola do odegrania i to wszystko." - s. 21.

 

"Obcy to bezpieczne miejsce. Takiemu mo瞠sz powiedzie wszystko." - s. 36.

 

"Jestem pani samej siebie, ale nie zawsze panuj nad sob." - s. 45.

"Moje cia這 nie by這 pierwsze i nie b璠zie ostatnie." - s. 45.

Zodiakalne Panny lubi pra.

 

"- Mi這嗆 to jest kurs walki wr璚z.

 - Niektóre rany nigdy si nie zabli幡iaj." - s. 48.

"Prawda jest taka, 瞠 mi這嗆 taranuje ci 篡cie niczym lodowa kra i wtedy toniesz(...). Taka jest jej si豉, intensywno嗆. Nie jest poprawna, nie jest czysta, nie da si nad ni panowa." - s. 45.

"Koniec mi這軼i nie daje o sobie zapomnie. Nawiedza snami. Nawiedza cisz. Nawiedza przez upiory, stajemy si jak one. 砰cie odp造wa, s豉bnie t皻no. Nic ci nie rusza." - s. 48.

"W kwantowej rzeczywisto軼i istniej miliony 鈍iatów mo磧iwych, nieurzeczywistnionych, potencjalnych, by mo瞠 wpajaj帷ych nam si do gów, ale dost瘼nych jedynie za po鈔ednictwem <>, których mo瞠my nigdy nie znale潭. A je郵i ju jakie znajdziemy, to niewykluczone, 瞠 nie wrócimy.

W tych innych 鈍iatach zdarzenia mog odtwarza to, co nam si zdarzy這, ale zako鎍zenie b璠zie inne.

Bywa, 瞠 potrzebujemy innego zako鎍zenia." - s. 49-50.

 

"Opowie軼i s mapami. Mapami podró篡, które zosta造 odbyte i które mog造 by odbyte. Szlaki Marco Polo po terytoriach prawdziwych i wymy郵onych." - s. 50.

 

"- Czego chcesz? Powiedz mi.

 - 畝dnych kompromisów.

 - To niemo磧iwe.

 - Tylko niemo磧iwe jest warte wysi趾u." - s. 50.

 

"Mi這嗆 to 鄉iertelny wróg 鄉ierci. Mi這嗆 to siostra bli幡iaczka 鄉ierci, obie urodzone w jednej chwili, obie walcz o w豉dz i je郵i 鄉ier bierze wszytsko, mi這嗆 robi to samo. ζtwiej jednak umiera, ni kocha." - s. 63.

"妃ier stratuje na dobre, jednak w s逝積ie mi這軼i wiele razy pozwala貫m si tratowa." - s. 63.

"Moje poszukiwanie ciebie i twoje poszukiwanie mnie to poszukiwanie czego, co nie mo瞠 by znalezione. Tylko niemo磧iwe jest warte wysi趾u. To, czego szukamy, to mi這嗆 objawiajaca si co jaki czas w ludzkim kszta販ie, lecz wypychaj帷a nas poza granice cz這wiecze雟twa, w sfer zwierz璚ych instynktów i boskiego awansu. Mi這嗆, której szukamy, uniewa積ia ludzk natur. Ma w sobie dziko嗆 i chwa喚, których pragniemy bardziej ni samego 篡cia. Mi這嗆 nie liczy si z kosztami ponoszonymi przez ni sam i przez innych, nic nie jest tak okrutne jak mi這嗆. Nie ma takiej mi這軼i, która nie pozostawia stygmatów na d這niach i stopach." - s. 70.

"[Mi這嗆] czeka - pi瘯na i straszna - poza 鈍iat貫m ogniska. Co jaki czas niektórzy wstaj i odchodz, zmuszeni czyta mapy samych siebie, w nadziei, 瞠 skarb naprawd gdzie tam jest." - s. 70.

 

"W twarzach m這dych ch這pców i w 鄉iechu dziewcz徠 kryje si paradoks wspó赧stnienia niewinno軼i i wiedzy." - s. 83.

 

"Umys jest zakrzywion przestrzeni. To, czego do鈍iadczamy, i to, co wymy郵amy, biegnie obok siebie po swych torach, po czym koliduj ze sob. Hamulec zostaje zwolniony. Atom i marzenie." - s. 85.

 

"Istnieje tylko jedna rzeczywisto嗆. Reszta to sposób na ucieczk." - s. 94.

 

"Ja jestem wiadomo軼i. Ty zmieniasz znaczenie." - s. 98.

 

"Gdybym mog豉 pój嗆(...) za wskazówkami mapy i gdybym mog豉 zaprzeczy fa連zywym zako鎍zeniom (fa連zywe pocz徠ki si nie licz), wówczas potrafi豉bym znale潭 to miejsce, gdzie czas si zatrzymuje. Gdzie zatrzymuje si 鄉ier. Gdzie jest mi這嗆. Poza czasem, poza 鄉ierci, jest mi這嗆. Czas i 鄉ier nie mog jej os豉bi." - s. 99.


"Ludzie, którzy chodz spa pó幡o s rozwi掉li. Ludzie, którzy wstaj wcze郾ie, wiod czyste, higieniczne 篡cie." - s. 101.

 

"Mod赧豉m si do Madonny od Spadaj帷ych Ska, by da豉 mi jaki dobry powód, 瞠by si nie zabi." - s. 104.

 

"Mój ojciec zaprojektowa [dom], wi璚 jest tak, jakby鄉y mieszkali w jego wn皻rzu." - s. 111.

 

"Niezale積o嗆 ceni najbardziej, ale nie umiem zrezygnowa z mi這軼i. Mo瞠 potrzebuj tego napi璚ia mi璠zy t瘰knot a samotno軼i." - s. 120.

 

"Jak nam na czym zale篡, to nale篡 to zdobywa w豉snymi si豉mi i w豉snymi sposobami." - s. 141.

"Nie chc dawkowa sobie 篡cia, jakby ono by這 jakim bogactwem naturalnym o ograniczonych zasobach. Jedyne, samolubne 篡cie jest 篡ciem boja幢iwym.

  Oto moje 篡cie - musz je eksploatowa, kultywowa, handlowa nim, zamieszkiwa je: jego dzier瘸wy nie b璠zie mo積a przed逝篡, gdy ju dobiegnie ko鎍a." - s. 159.

 

Mi這嗆 si skomplikowa豉, sp皻ana obietnicami, posiniaczona od planów, zaszczuta przez zako鎍zenie, którego nikt nie chce - kiedy wszystko staje si mi這軼i, staje si tym, czym zawsze jest mi這嗆 - patrzysz na mnie i pragniesz mnie, a ja si nie odwracam." - s. 160.

"Nie potrafi obliczy, ile [uczucia, mi這嗆] b璠zie kosztowa豉 albo ile ka盥e z nas jest winne. Wysoko嗆 op豉ty wst瘼u nie jest nigdy umieszczona na drzwiach, ale ty jeste otwarta(y), a ja chc wej嗆.

  Wpu嗆 mnie.

  Wpuszczasz.

  W tej przestrzeni, która jest w twoim wn皻rzu i w moim wn皻rzu, nie dopraszam si ani praw, ani terytoriów. Tu nie ma ani granic, ani kontroli. (...) To kraina bez w豉dcy. Mog tu wchodzi i st康 wychodzi, kiedy mi si zachce. To Utopia. Poza granicami ó磬a nie mog豉by zaistnie. To model rz康u 鈍iata. Nikt na niego nie zag這suje, ale wszyscy tu wracaj." - s. 160-161.

"Seks i 鄉ier nale膨 do siebie, po陰czeni w naszej wyobra幡i tak jak w naszym DNA.

  Seks i 鄉ier to nasi pierwsi rodzice. Dla niektórych z nas s jedyn rodzin, jak kiedykolwiek b璠ziemy mieli." - s. 161.

 

"To moja wina, nie twoja, je郵i nigdy nie jest do嗆." - s. 162.

 

"Pragniesz mnie, poniewa nie mo瞠sz mnie mie." - s. 163.

 

"Posz豉m do kuchni. Ubóstwiam jedzenie. Ubóstwiam klarowa, t niczym nie zapo鈔edniczon przyjemno嗆. Lubi, jak jest proste, bardzo 鈍ie瞠 i 鈍ie穎 ugotowane. W najgorszych chwilach, kiedy wszystko wydaje mi si bezsensowne, gotuj co, 瞠by na nowo zaprowadzi 豉d w chaosie." - s. 166-167.

 

"Powiedzia豉bym, 瞠 mi這嗆 rozpo豉wia. Mi這嗆 rozbija serce na po這wy - na to serce, w którym jeste, i na to serce, w którym chcesz by." - s. 169.

"Brak mi prawdziwego zrozumienia tego, czym jest rodzina, wi篥, przynale積o嗆. Nami皻nie t瘰kni za mi這軼i tak, jaka jest naprawd - wolno軼i, pe軟i, oddaniem, pasj. (...) To jest ten zakopany skarb (...).

  Ró積e strz瘼ki, aluzje, sugestie, listy nakazuj mi dalej szuka." - s. 171.

"Kiedy ci dotykam, dotykam czego g喚bszego ni ty sama." - s. 172.

 

"Mi這sne rany(...) Nie szukam bólu, ale ten ból jest. Nie szukam cierpienia, ale ono jest." - s. 172.

 

"Lepiej si nie wzdryga, lepiej nie stara si unika tych rzeczy [bólu i cierpienia], które stoj na drodze mi這軼i. Ona, ta mi這嗆, nie jest 豉twa, ale tylko to, co niemo磧iwe, jest warte starania." - s. 172.

 

"Im uleglejsza jest mi這嗆, tym dalsza od mi這軼i. W szale, w 瘸rze, w t瘰knocie, w ryzyku odnajduj co z natury mi這軼i." - s. 173.

 

"Jestem zwini皻a tak ciasno jak papro albo amonit, wi璚 kiedy si rozwijam, wtedy to, co rzeczywiste, i to, co wymy郵one, dot康 zespolone ze sob, równie teraz uwalnia si razem - wókna 篡cia wplecione w czas." - s. 194.

 

 

"Zachowywa豉 si tak, jakby by豉 wolna, cho tak naprawd by豉 listem z 膨daniem okupu. Zap豉ci豉m, 瞠by móc patrze. (...) Pó幡iej nadal p豉ci豉m i w ogóle nie liczy豉m si z kosztami. By豉 tego warta. Zawsze, ka盥orazowo by豉 tego warta. Moje serce dysponuje niewyczerpanymi funduszami. Czerp z nich. Wyczerp je do dna. Wyczerp mnie do dna sob. Ile? Wszystko? Nie ma sprawy." - s. 211.

 

"Je郵i jej nie znajd, nie znajd te siebie." - s. 219.

 

"Straci貫m orientacj, gdzie ko鎍zy si jedno pomieszczenie, a zaczyna drugie. Mia貫m wra瞠nie, 瞠 przetrz御am samego siebie. Ka盥e otwarcie kolejnych drzwi okazywa這 si konfrontacj z pustk. Jedne komnaty by造 umeblowane, inne nie. I nigdzie 篡wej duszy. (...) Niebawem si zorientowa貫m, 瞠 ka盥y z nas ma w豉sny system, wymy郵ony podczas sporadycznych napadów ob瘸rstwa albo lenistwa. Ka盥y z nas, samotny, zawzi皻y, przekszta販i ten pa豉c w swój prywatny labirynt. Poznali鄉y go lepiej ni cia這 kochanki. Poznali鄉y go lepiej ni samych siebie. On by nami. Dla ka盥ego z nas pa豉c kry w sobiesekretne znaczenie, niedost瘼ne dla pozosta造ch.

   I powiem wam co dziwnego: ilekro który z nas chcia zrezygnowa i odej嗆, znu穎ny i zrozpaczony, bo drzwi zawsze tu sta造 otworem i nikt tutaj nie by wi篥niem - taki cz這wiek przez krotk chwil widzia to, czego szuka. (...) Tak wi璚 w sekundzie, gdy by gotów opu軼i swój labirynt, zamiast tego wraca, podniecony, pe貫n wiary, aby znów szuka (nad stawem, w loggii, w pomywalni, w szafie, w...).

   Zapewniam was: w pa豉cu niczego nie by這. To znaczy nie by這 w nim przedmiotu poszukiwa, byli tylko poszukuj帷y." - s. 220-221.

 

"砰cie p造nie g豉dko po pami璚i i historii, przeszlo嗆 powraca albo nie, w zale積o軼i od zasi璕u odp造wu. Historia jest kolekcj znalezionych przedmiotów wyp逝kanych z czasu. Przedmioty, idee, osobowo軼i wynurzaj si ku nam na powierzchni, po czym ton w oddali. Jedne wy豉wiamy, inne ignorujemy, i tak zmienia si wzór, tak zmienia si znaczenie.

   Nie mozemy polega na faktach. Czas, który wszystko oddaje, zmienia wszystko. (...) odp造waj wyja郾ienia." - s. 223.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

J. Grz璠owicz, Popi馧 i kurz. Opowie嗆 ze 鈍iata pomi璠zy, Lublin 2006.

鈔oda, 21 grudnia 2011 23:08

"S kótnie, które zostaj na zawsze, i sytuacje, które wszystko zmieniaj, jak wybór z貫go zjazdu na autostradzie." - s. 15.

"Dziura po kim bliskim jest jak rana postrza這wa. Niby niewielka, ale niezno郾a. Konsekwencje czyjej 鄉ierci to niekompletny, dziurawy 鈍iat, który pozostawi po sobie zmar造." - s. 77.

jak wyrwa w ziemi po zdetonowanym 豉dunku wybuchowym, trwa貫 okaleczenie, pustka

 

"Z kobietami [i m篹czyznami] bywa ró積ie, przychodz i odchodz, jednego dnia s najdro窺zymi kochankami, a drugiego zaraz wrogami. A przyjaciel jest na sta貫. Co jak brat. Sta go na lojalno嗆, a zw豉szcza brak fochów, bo nic was nie 陰czy. Mo瞠 by i 篡czliwy, i obiektywny. Twoje sprawy go obchodz, ale nie dotycz. Wpadnie, pogada i pójdzie, jednk zawsze gdzie tam jest." - s. 167.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Marcin Pietraszek, Brak z逝dze, Pozna 2010.

poniedzia貫k, 05 grudnia 2011 20:20

"Gdy tylko plany i pragnienia zacieraj si,

szum [鄉ierci] zaczyna wype軟ia mózg." - Michel Houellebecq, "Cz御tki elementarne"

 

"Psychoterapia ma na celu sk這nienie pacjenta do zag喚bienia si, zrozumienia, dlaczego co si dzieje w jego 篡ciu. To zrozumienie powinno przynie嗆 odpowied, co zmieni, by 篡這 si lepiej." - zob. s. 11.

 

"Kiedy faktem sta這 si to, co przeczuwa貫mju wcze郾iej, mianowicie, 瞠 nawet zmiany niczego nie zmieniaj, moje poczucie samotno軼i zacz窸o przybiera posta bólu, nieraz odczuwalnego wr璚z fizycznie, w 穎陰dku lub w klatce piersiowej." - s. 14.

 

"Wszyscy potrzebujemy ludzi (...). Potrzebujemy ich, nawet je郵i mieliby by wobec nas nieszczerzy. Nawet ich g逝pie zapewnienia, 瞠 <<wszystko b璠zie dobrze>>, nawet ich udawane zainteresowanie naszymi sprawami... Bo瞠, jak takie idiotyzmy potrafi u豉twi 篡cie, ile spraw staje si wtedy 豉twiejszymi." - s. 14.

 

"Ile procent ludzi nie prze篡wa w ci庵u dnia niczego innego ni jedno <<dzie dobry>> podczas zakupów(...)." - s. 17.

 

"<<Habitus to spo貫cznie ustanowiona natura>> - pisa Pierre Bourdeien i pewnie mia racj, twierdz帷, 瞠 rodz帷 si w takiej a nie innej sytuacji, przesi彗amy ni i stajemy si jej zak豉dnikami do ko鎍a naszych dni." - s. 20.

 

"Statystycznie coraz rzadziej zdarzaj si sytuacje, w których dwoje ludzi mo瞠 nawi您a relacj inn ni s逝瘺ow." - s. 24.

 

"Jak twierdzi Abraham Maslow, dopiero wtedy, gdy poczujemy si bezpiecznie, b璠ziemy gotowi do podj璚ia ryzyka." - s. 26.

 

"Wszystko zale篡 od typu. Jedn kategori tworz ludzie wzbudzaj帷y powszechne po膨danie. To ci, którzy wr璚z nie mog uwolni si od przeró積ej ma軼i natr皻ów. Na przeciwnym biegunie znajduje si grupa tych, w ktorych zakocha si w 瘸den sposób po prostu nie da. No i s ludzie ulokowani gdzie pomi璠zy, osobypomini皻e niestety przez Palec Bo篡, ale na szcz窷cie oszcz璠zone równie przez diab豉. Te z kolei zyskuja po bli窺zym poznaniu i pi瘯niej, gdy trafi na kogo, kto nadaje na tej samej cz瘰totliwo軼i. Wbrew pozorom jest to grupa najszcz窷liwsza." Bywaj chwilowo samotne, ale w ko鎍u znajduj swoj drug poówk. - s. 42.

 

"Zliftingowana przez Boga, czy zmasakrowana przez diab豉." - s. 40.

 

"Przyjaciele to ludzie, którzy dziel si sob wzajemnie. Obaj co sobie daj i obaj co bior. W terapii jest natomiast inaczej. Terapia to ju nie dzielenie si, ale handel. Ktos komu daje wsparcie, ale sam nie mo瞠 na to wsparcie liczy. Spadaj na niego rado軼i i smutki, ci篹kie prze篡cia klienta, jego grzechy i poczucie winy, terapeuta nie mo瞠 jednak odwzajemni si tym samym. Musi przyj望 to wszystko, wzi望 to na siebie, zabrudzi si, wyw帷ha czyje gówna, bo w ko鎍u za to bierze pieni康ze. I je郵i je bierze, uk豉d jest uczciwy. Ale je郵i kto zostanie obrzucony wszelkimi wydzielinami, nie mog帷 si ani odwzajemni, ani wzi望 za to pieni璠zy, b璠zie to zwyk造m wykorzystaniem." - s. 48-49.

 

"Ka盥y (...) w gruncie rzeczy chcia by bardziej kochanym." - s. 51.

 

"Z zcasem u鈍iadomi貫m sobie, 瞠 篡jemy w epoce NEO-egzystencjalnej - w epoce, w której ludzka egzystencja opiera sie na Narcyzmie, Egocentryzmie i Onanizmie. 砰jemy tylko po to, 瞠by masturbowa si zachwytami innych na nasz temat. Nieustannie dopominamy si uwagi. (...) Gdy nie dostajemy zachwytu albo, co gorsza, nikt nie zwraca na nas uwagi, postanawiamy si zem軼i." - s. 51.

 

"Wyj軼ia z anoreksji s dwa. (...) Trzeba uwolni si od matki. Zrzuci j w swojej wyobra幡i ze ska造 w przepa嗆 i tym samym zerwa niewidzialn p瘼owin. (...) Nieraz na tym etapie nasilaj si realne konflikty.

    Drugie rozwi您anie to zdobywanie samodzielno軼i nie poprzez nienawi嗆, a poprzez mi這嗆; akceptacja - matki i siebie jednocze郾ie. Je郵i anorektyczka naprawd pozwoli by sob, zarówno sobie, jak i matce, równie uzyska od niej niezale積o嗆. To drugie rozwi您anie jest o wiele trudniejsze, bo matki nie zgadzaj si dobrowolnie na to, by ich drogi tak po prostu, pokojowo, rozesz造 si." - s. 67.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Agatha Christie, 妃ier na Nilu

poniedzia貫k, 28 listopada 2011 6:55

"S這dko dziewcz ba豉muci,

potem je okrutnie rzuci."


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Woddy Allen, Wyr闚na rachunki, wyd. Zysk i S-ka, 2000.

czwartek, 10 listopada 2011 21:55

"Gdyby mój t逝szcz móg mówi, mówi豚y zapewne o bolesnej samotno軼i ludziej(...). Ka盥y kilogram mojego cia豉 chce by wys逝chany." - s. 62.

 

"Opinia cz這wieka o tluszczu mo瞠 si zmienia tak samo, jak zmieniaj si pory roku, jak zmieniaj si nasze w這sy, jak zmienia si samo 篡cie. Albowiem 篡cie to zmiana, t逝szcz to 篡cie, cho jest tak瞠 鄉ierci. Nie rozumiesz? T逝szcz jest wszystkim!" - s. 65.

 

"Czu貫m, 瞠 to wielka powie嗆 ameryka雟ka, ale druk by zbyt drobny i nie mog貫m dobrn望 do ko鎍a." - s. 66.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

czwartek, 8 grudnia 2016

Licznik odwiedzin:  94 643  

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 94643
Wpisy
  • liczba: 286
  • komentarze: 717

Wi璚ej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl